kom 4 Dziewczyna z pociągu

2016 rok to dla mnie rok z lekturą. Od stycznia przeczytałam pięć książek, a dla mnie to sporo bo w ostatnim czasie nie miałam za dużo czasu, a właściwie tak sobie wmawiałam. Zawsze jest coś ważniejszego bo trzeba prasować, sprzątać, a tu z Tosią się pobawić. Styczeń w wielu kwestiach naszego życia jest przełomowy.


Dziewczyna z pociągu to obraz każdego z nas. Każdy z nas gdzieś pędzi, każdy z nas mija po swojej drodze do pracy, szkoły tysiące okien, wiele domów. Nie wiem jak Wy ale ja czasem się zastanawiam nad tym gdzie ludzie przechodzący przez ulicę idę. Czasem po kolorze firanek, zasłon zastanawiam się kto mieszka w tym mieszkaniu czy domu. Mam kilka osób, które mijam każdego ranka zawożąc Tosie do przedszkola. Dokładnie tak samo jest z dziewczyną z pociągu, która każdego dnia jeździ pociągiem do pracy. Każdego dnia przez wiele tygodni przejeżdża jedną trasą do pracy. Każdego dnia o tej samej porze mija ten sam bardzo dobrze jej znany semafor i te same ogródki. Za oknem ogląda te same obrazki i tych samych ludzi. 

Najbardziej jej uwagę zwraca pewna para. Idealna, kochająca. Ich wyidealizowane życie staje się dla Rachel bo onej mowa wzorem do naśladowania. Sama chciała by mieć życie na ich wzór. Chciała by pić kawę co rano, spacerować po zroszonej o poranku trawie. Rach chciałaby być w każdym calu tak jak oni. Do tego jednego dnia, w którym to z niedowierzaniem widzi sytuację nieoczywistą. Moment, który całkowicie zaburza jej pojęcie, a właściwie wyobrażenie o Państwu idealnych, których nie zna, a jakby znała. Za kilka dni poznaje jej i jego imię bo ona w nagle przepada. Jest ich pełno w gazetach, w telewizji a znanych portalach z newsami, a w jej głowie jeszcze więcej. Rachel wie coś czego  nikt inny nie wie. Waha się tylko przez chwilkę i wkracza do akcji. Stara się pomóc ale czy nie zaszkodzi.

Sama postać Rachel jest bardzo ciekawa bo zagubiona. Nie jest wiarygodna bo ma problem z alkoholem. Jest rozwiedziona i z tego powodu nieszczęśliwa. Jej świat zatrzymał się, a ona sama nie jest w stanie ruszyć z miejsca. Stały rytm dnia i obserwacja innych stała się częścią jej życia, a może i sensu. Nic innego jej nie pozostaje. Czy Rachel podniesie się, czy pogrąży się i sięgnie dna. Tak tego dowiecie się w książce bo naprawdę Wam ją polecam.

Fabuła "Dziewczyny z pociągu" jest bardzo ciekawa, a jej konstrukcja jeszcze ciekawsza. Szczerze to czytałam już kilka tak złożonych książek. Wszystkie czytało mi się rewelacyjnie. Każdy rozdział jej jakby przedstawieniem sytuacji przez jednego bohatera. W jednym to Rachel, w innym tajemnicza zaginiona, a jeszcze w innym żona jej byłego męża. Ah ah..

Bardzo polecam Wam tą książkę bo czyta się ją z lekkością, a akcja jest niezwykle intrygująca. Nie zwlekajcie !! W sumie mam za sobą trzy części Greja ale o nich nie będę pisać bo o nich tyle się pisało. Przyznam tylko, że nie żałuję i czekam na ekranizację drugiej i trzeciej części. Teraz zabieram się za Krystynę Bondę bo to już pora na coś od polskiego autora. Czytaliście ?


enjoy <3

4 komentarze:

  1. Mam i jestem w połowie jej czytania;)

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę chyba w końcu i ja ptrzeczytac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie przeczytaj i daj znać czy się podobało :)

      Usuń