kom 13 To już KONIEC ?

Ostatnie tygodnie były dla mnie bardzo emocjonujące. Dużo się wydarzyło, dużo miałam przemyśleń, a jeszcze więcej obowiązków. W tym czasie mój blog Little Bit Life został porzucony. Stwierdzam dzisiaj, że był to jeden z pierwszych momentów, kiedy poziom mojego zaangażowanie w pisanie sięgnął zera. Pomysłów było wiele jednak weny i motywacji brak. 


Byłam wczoraj na urodzinach syna mojej bardzo dobrej koleżanki.. "piątkowej".. kto wie może kiedyś Wam o niej więcej opowiem, a jest co opowiadać. Spotkałam tam bardzo ciekawą osobę. Młoda, piękna, zaangażowana w to, co robi dała mi niesamowitego kopa w tyłek. Oczywiście wiecie nie dosłownie rzecz jasna. Na swoim przykładzie pokazała mi jak niewiele potrzeba żeby zrobić ten jeden krok do przodu. Wykorzystać posiadane już pokłady energii, pasji i treści. Przejrzałam na oczy i podczas gorącej kąpieli stwierdziłam, że nie mogę tak porzucić bloga. Tyle pracy, tyle godzin, tyle emocji, tyle wspaniałych chwil uchwyconych słowami. 

No i WY. Bo czym było by LITTLE BIT LIFE gdyby nie Wy moi czytelnicy, Wy blegerki, które poznałam Tu i TAM.. bo mimo tego, że czasem jest cisza to ja po statystykach widzę, że jesteście, a co najważniejsze czytacie. W ostatnim miesiącu wpis z przepisem na naleśniki obejrzało 150 uu. Dla niektórych to niewiele, a dla mnie to dużo. Bo mnie cieszy każdy z Was. Bo to Wy mnie motywujecie. 

Trzymajcie za mnie kciuki, wspierajcie, piszcie i komentujcie. Nigdy nie potrzebowałam tego więcej jak dzisiaj. Bo dzisiaj zaczynam od początku, chociaż już z pewnym bagażem doświadczeń. Wiem, że potrzebne są pewne zmiany na blogu, wiem, że w mojej głowie potrzebna jest też pewna transformacja. 

Za stara nie jestem na blogowanie i to już wiem, kopa dostałam, a teraz już czekajcie na mój powrót.
Wspierajcie i bądźcie!
Ja czuję siłę, wiem, że mam tę moc!

Buziaki 
Marcelka

13 komentarzy:

  1. nie rzucaj blogowania, uwielbiam Twoje posty o miejscach wartych zobaczenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to jeszcze w tym tygodniu będę miała nowe ciekawe miejsce :*

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzisiaj wieczorem nowy wpis wiec man nadzieję że powoli rusza z kopyta :*

      Usuń
  3. Zacząć od nowa jest często trudniej niż zacząć w ogóle, tym bardziej trzymam kciuki i powodzenia 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie, ze masz moc! Sama ostatnio się motywuję z trudem do pisania... Ale to nasze. Coś od A do Z nasze i szkoda byłoby to zgubić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda !! Dzięki za motywacje :* dzisiaj kolejny wpis będzie więc małymi kroczkami di przodu :*

      Usuń
  5. Oczywiście, że będziemy!
    PS. ja też się cieszę jak widzę, że jednak ktoś na blog wchodzi, komentuje. Ponad 100 wejść to dla mnie duża radość już :) To też motywuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy :*

      Usuń
  6. Przesyłam Ci odrobinę energii ----> ☆☆☆
    Pzdr Gosia

    OdpowiedzUsuń