kom 8 AIR SHOW BEZ SHOW !!

Dużo się działo w ten weekend, bo w sobotę odbyła się druga edycja mojego spotkania Sosnowiec Łączy Blogerki. Oj działo się. Zmęczenie dało się we znaki, więc w niedzielę postanowiliśmy się ciut zrelaksować. Wiele było możliwości, bo przecież jeszcze nie byliśmy w Pszczyńskiej Warowni, Paprocany też stały otworem.. my wybraliśmy Katowice i Air Show ! Byliśmy na tej imprezie chyba z sześć, a może siedem lat temu. Co roku jesteśmy w Krakowie na pokazach lotniczych. Obecność na tego typu imprezach zawsze sprawiała nam frajdę. Teraz, kiedy jest z nami Tosia to jeździmy razem i całą rodziną zachwycamy się warkotami silników i podniebnymi akrobacjami. Wybraliśmy się i my tym razem.


 NIESTETY, bo tak zostałam zmuszona napisać nasz wypad na katowicki AIR SHOW okazał się totalną klapą. Wybraliśmy się po śniadaniu właśnie na tą imprezę. Zapowiadało się cudownie. Pogoda piękna. Mogłabym powiedzieć nawet bezchmurna, perfekcyjna na pokazy lotnicze. Niestety.. pokazy okazały się pokazami ignorancji i braku szacunku dla ludzi, którzy inwestują swój czas, bo w tej chwili już nie wspomnę o kasie. Nasz czas podczas dwóch godzin został prawie całkowicie zmarnowany. Pierwszym pokazem ignorancji był fakt, że widzieliśmy start tylko jednego ultra lekkiego samolotu lub jakiegoś tego typu. Niestety nie wiem, jakiego ponieważ od nikogo nie można było uzyskać takiej informacji.

WEJŚCIÓWKI
Bilety na AIR SHOW w Katowicach można było zakupić na znanych portalach zniżkowych. Od momentu, kiedy stanęliśmy przed kasą to żałowałam, że ich tam nie kupiłam. My za naszą trójkę zapłaciliśmy 65 zł, ale o tym ciut za chwilę. Najbardziej bulwersującą mnie kwestią jest ważność biletu. Zakupiliśmy bilet całodniowy. Niestety było to tylko i wyłącznie jedno wejście. Czyli przykładowo my przekroczyliśmy bramki około 11:30 i .. mieliśmy czekać na upale niemiłosiernym i czekać, aż łaskawie jakaś jedna maszyna wzbije się w powietrze, co półtorej godziny.. odleci gdzieś w siną dal i ... i później długooo nic i znowu wiwaty.. i zachwyty... o NIE jak dla mnie to jest niedopuszczalne. Powinno być tak, że jak muszę wyjść bo nic kompletnie się nie dzieje to wychodzę i wracam jak jest więcej atrakcji.. ups .. jak pojawią się atrakcje.

Rozumiem, że pojawia się kwestia sprzedaży biletów po przekroczeniu bramek, ale przecież w dzisiejszych czasach są pieczątki, opaski papieropodobne, które mogłyby być zakładane lub przybijane przy kasie. Dlaczego na Offie się dało dla przykładu, a tu nie !

Najśmieszniejsza jest kwestia dzieci. Na fb eventu doczytałam komentarze, że rodzice dzieci malutkich w wózkach też musieli opłacić wejściówkę. Dziwna sprawa. Oczywiście nikt nie był w stanie nas poinformować, jaki jest plan imprezy. Każdy z obsługi ( mniemam, że z firmy ochroniarskiej) odsyłał do regulaminu wywieszonego na szybie kasy. Zapewne Ci państwo zostali tak poinstruowani, że nieważne, co .. wysyłajcie do regulaminu, bo my się liczymy i to żeby mieć podkładkę, a odwiedzający się nieliczną.

TOTALNA DEZINFORMACJA
Taka sytuacja. Wchodzimy na teren lotniska i kasując bilety pytamy, co będzie się działo i na co możemy liczyć. Niestety nikt nie jest w stanie udzielić nam odpowiedzi.  Po kilku krokach jest tylko gorzej. Stanęliśmy na środku lekko przytłoczeni wszechobecną pustką. Niestety nikt nie komentował i nie przedstawiał planu przez megafon.. scena nie aktywna, brak punktu informacyjnego czy plakatów z agendą spotkania.

Ile kosztowały nas pseudo pokazy AIR SHOW 2015 w Katowicach !
Moim zdaniem były to nasze najdroższe pokazy lotnicze, bo .. podsumujmy:
- wejściówki: my z Mężusiem po 25 zł
- Tosia : 15 zł
Czyli w sumie 65 zł. Za tą kwotę mogliśmy pospacerować po trawce, pooglądać z za barierek kilka samolocików. Oczywiście tak jak pisałam powyżej zobaczyliśmy jeden mały samolocik, który wzbijał się w powietrze. Cena za wejście nie jest wygórowana w porównaniu do innych tego typu imprez. Za sam spacer to jednak za dużo !

Na terenie pokazów można było zakupić coś do picia. My pierwsze, co skierowaliśmy się w kierunku zimnych napojów. I.. woda ok 6 zł (500 ml ), a soczek 8 zł (330 ml) . Ceny iście z kosmosu.. Znajoma mnie uświadomiła, że w Zakopanym podobne ceny.. ale wiecie tam jest widom na giewont, świeże powietrze, a tu.. nic.

Pisałam Wam powyżej o zagrodzonych samolotach, których było kilka. Niestety nie było można podejść bliżej. No z pewnymi wyjątkami, ale hola hola bilet wstępu 5zł. No i tu Was zaskoczę, bo dziecko gratis. Gest niesamowity !

Wśród pustkowi jedyne, na czym Tosia skupiła swoją uwagę to wielkie dmuchane zjeżdżalnie. Oczywiście po obejściu tego, co się dało nasza rodzinka właśnie tak zawitała. No, ale tam już się nie zdziwiłam, bo wiedziałam, że opłaty będą pobierane. Dokładnie 5 zł za 5 minut. No nawet dość tanio.

Całokształt :
- Wejściówki - 65 zł
- Napoje - 14 zł
- Obejrzenie jednego samolotu: 5zł
- Dmuchańce: 10 zł
SUMA: 94 zł

Jak dla mnie wydaliśmy tą prawie stówkę najgorzej jak mogliśmy. Prawie nic nie zobaczyliśmy, a pokazy uważamy za całkowitą klapę. Zero atrakcji dla dzieci, zero zainteresowania ze strony organizatorów osobami odwiedzającymi.


Jedno nasuwa mi się przemyślenie. Jestem przekonana, że w niedzielę około południa było więcej osób z firmy ochroniarskiej niż odwiedzających, a już zapewne od prawdziwych atrakcji lotniczych. Jeżeli za rok zostanie zorganizowana impreza AIR SHOW 2016 to nas tam nie będzie ! Bo nie warto . Zostaliśmy odpowiednio zniechęceni, a szkoda !

8 komentarzy:

  1. Marcelino w sobote od 14 bylo podobno zdecydowanie lepiej i działo się dużo do samego wieczora , byli moi chłopcy ale oglądali wszystko zza bram Muchowca i stwierdzili że mieli lepsze widoki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak to jest nauka na przyszłość. Lepiej wybrać się na spacer, rozłożyć kocyk, a nie płacić i nic..

      Usuń
  2. Szkoda że tak wyszło, bo ewidentnie w Waszym przypadku coś nie zagrało i to ze strony organizatora imprezy. Generalnie dość duży minus dla nich za informacje. Choćby na stronie internetowej wydarzenia cennik biletów jakiś jest, ale niestety tylko promocyjny, a nie ten obowiązujący na samych pokazach, podobnie z harmonogramem wydarzeń ale tu akurat dość trudno precyzyjnie określić czas konkretnej atrakcji. Z tego punktu patrzenia na pewno zgodzę się z niską oceną z Waszej strony.
    My natomiast byliśmy w sobotę, właśnie gdzieś od godziny 15 i przyznam że atrakcji było bardzo dużo. Ilość startów i lądowań spora, przeróżne, bardzo ciekawe pokazy oraz konferansjer na scenie. Naprawdę nie można było się nudzić. Spędziliśmy tam blisko pięć godzin i nawet przechodząc koło dmuchańcy dzieciaki nie chciały na nie wchodzić (co bardzo mnie zaskoczyło). Generalnie wystawiamy dobrą ocenę imprezie, z niewielkim zastrzeżeniem co do cen biletów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz zazdroszczę Wam. Naprawdę szczerze choć w życiu staram się tego nie robić. Mieliście szczęście. Ja do dzisiaj czuję się oszukana.. gdybym mogła na swój bilet całodniowy wrócić o 15.. pewnie tak bym zrobiła. . Nie było by wtedy tematu !

      Usuń
  3. To w przyszłym roku zapraszamy do Bielska. Również w miniony weekend mieliśmy tu Piknik Lotniczy i jesteśmy bardzo zadowoleni. Koszt...całe 6 zł opłaty parkingowej. Były akrobacje (choć zabrakło Jurgisa), pokaz Iskier, były loty widokowe, latały szybowce, helikoptery, a nawet Dromader pochlapał wodą. Były dmuchańce i budki z jedzeniem ale te omijaliśmy z daleka (złe doświadczenia), mieliśmy własny prowiant. Podsumowując, miło spędziliśmy dwie godzinki leżąc na kocyku i podziwiając imponujące wyczyny pilotów ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisałam w kalendarzu na przyszly rok !! W sumie Bielsko blisko, a jeszcze u Was nie byliśmy na pokazach :*

      Usuń
  4. oj szkoda, że pokazy nie wyszły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WIELKA nawet nie dla mnie ale dla DZIECKA, które liczyło na piękne pokazy :(

      Usuń