kom 1 Podsumowanie długiego weekendu 7/2015

Dzisiaj odpoczywam. Wczoraj o tej porze pakowaliśmy się żeby wracać do domu z cudownych Bieszczad. Ta część Polski jest mi najmniej znana. Niby kiedyś byłam, ale było to dawno, a na dodatek chyba wtedy miałam inne priorytety. Tym razem wybraliśmy się do malutkiej wioski Wołkowyja. Trzy domki, czwórka dzieci, czternastu dorosłych i jeden piękny widok na Solinę. 


Ten długi weekend spożytkowaliśmy w stu procentach. Troszkę zwiedziliśmy, troszkę odpoczęliśmy i świetnie się bawiliśmy. Okolica mnie zachwyciła, więc wiem, że to nie jest nasza ostatnia wizyta w Bieszczadach. Na dzisiaj to tyle. Pozostawiam Was z kilkoma ujęciami, a będzie ich więcej bo niebawem zdam Wam relację z naszej przejażdżki Bieszczadzką Ciuchcią






1 komentarz: