kom 2 Piekarnia DROPIŃSCY

Czy jedliście ostatnio dobry chleb? Tylko wiecie taki smaczny i prawdziwy ! Ja generalnie nie przepadam za chlebem. Zastanawiałam się przy okazji tego wpisu dlaczego. Po długich namysłach już wiem. W mojej okolicy nie jestem w stanie kupić smacznego chleba tak na codzień. Mam jeden ulubionych chleb, po który jeżdżę do Mysłowic, a drugi niby w piekarni w okolicy, ale godziny niestety są strasznie nam niepasujące. Tydzień temu byłam przejazdem w Pilźnie obok Tarnowa. Jest to miejscowość, w której mieszkali dziadkowie mojego Mężusia. 


Zbliża się okres wakacyjny małymi kroczkami. Dni robią się coraz cieplejsze. Coraz więcej w głowach mamy planów. Jeżeli zdarzy Wam się podróżować w okolice Tarnowa to koniecznie przyjedźcie do Pilzna. Koniecznie wejdźcie do Piekarni DROPIŃSKICH, która jest wyjątkowa w każdym calu. 

Pierwsza kwestia i najważniejsza to wypieki. Receptury od lat te same, nawiązanie do tradycji rodzinnej i wypiek pieczywa nieprzerwanie od 1958 roku. Może być, więc jeden wniosek. Nie znajdziecie w tym miejscu byle, jakiego pieczywa, a chleb smakuje zupełnie inaczej. My przywieźliśmy do domu chleb mieszany - pytlowy okrągły pieczony na liściach kapusty. Zapach bochenka, smak był dla mnie zaskakujący. Ciut kwaskowy, aromatyczny. Niespotykany w miejskim gąszczu. Nie zaznacie w tym chlebie dziur, ubytków. O NIE ! Ten chleb ma gęstą konsystencję, dzięki, której nie kruszy się przy krojeniu. Uwierzcie mi, że ślinka mi leci jak piszę o tym chlebie. Ah jak zazdroszczę tym, którzy mieszkają w okolicy i mają taką perełkę. 



Drugą kwestią, o której muszę napisać jest klimat panujący w piekarni, która mieści się na rynku w Pilźnie. Nie znajdziecie tak pięknych nowych półek czy mebli, w których można się przejrzeć oczekując w kolejce. W tym miejscu czuć klimat i wyjątkowość, a zapach świeżego pieczywa i precli wypiekanych za ścianą zwala z nóg. 

Postanowiłam Wam napisać te kilka słów o tej piekarni żeby odkryć przed Wami pewną tajemnicę. Czy nie jest tak, że w dzisiejszych czasach idziemy na łatwiznę. Nie zastanawiamy się nad tym, co jem i skąd. Ja zapewniam Was, że jeżeli będziecie w okolicy Pilzna i wstąpicie do Piekarni Dropińskich to nie pożałujecie. Poczujecie magię tego miejsca i będziecie tęsknić za tym smakiem przez długie tygodnie, miesiące, a nawet lata. 



Gorąco POLECAM !!

2 komentarze:

  1. Ten chleb wygląda nawet inaczej niż te w miastowych piekarniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie TAK ! Natomiast smak był dla mnie jeszcze większym zaskoczeniem niż wygląd ! Cudo .

      Usuń