kom 0 Podsumowanie weekendowe 5/2014

Witajcie,
poweekendowo Kochani. Tak się cieszę, że już jest wiosna, bo możemy troszkę poszaleć na dworze. Zaczęliśmy też sezon wiosennych prac ogrodowych. Porządki na całego. Odchwaszanie już prawie zakończone. Przed nami sadzenie. W tym roku sadzimy cztery drzewka owocowe i piętnaście krzaków owocowych. Oj będzie pysznie !! 

Nasz weekend zaczął się wczesną wizytą Tosi u dentysty. Wiecie była dzielna. Siedziała u mnie na kolanach i po wielu namowach Pana doktora powiedziała "No dobra robimy" !! I w taki sposób za drugim podejściem wyleczyliśmy pierwszego ząbka. Pozostały jeszcze dwa. Zrobimy sobie przerwę i będziemy próbować dalej. Po powrocie do domu wybrałyśmy się na mały spacer. Po przejściu pięciuset metrów zobaczyłyśmy palącą się trawę blisko domów naszych sąsiadów. Zadzwoniłam na straż pożarną i czekałyśmy. Wiecie to jest przerażające mieć świadomość, że ten ogień mógłby spalić dom sąsiadów lub najzwyczajniej rozprzestrzenić się aż do naszego domu. Straszna sprawa. 

Dla Tosi była to zdecydowanie piątkowa przygoda ze strażakami. Zrobiłyśmy kilka rundek wokoło wozów strażackich i oglądaliśmy gaszenie pożaru od początku do końca. Było pieruńsko zimno, ale dla Tosi to nie było istotne. Sytuacja, która dla niej była zabawna dla mnie jest niepokojąca. 




Niedziela zaczęła się sielankowo. Śniadanko, kawka.. a o dwunastej Tosia była już na urodzinkach kuzynki. Sama wybrała fryzurę i sukienkę. Jak Wam się podobała ?


Wam jak minął weekend?
Mam nadzieję, że tak samo przyjemnie jak nam 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz