kom 7 FUKS, SZCZĘŚCIE LUB DOŚWIADCZENIE czyli złote rady jak wybrać dobrze przedszkole !

Wielkimi krokami zbliża się czas zapisów do przedszkoli. My mamy już ten etap za sobą. Czy podjęliśmy dobrą decyzję czy złą przeczytacie poniżej, w tymczasem mam dla Was kilka zagadnień, które każdy z Was powinien przeanalizować przed posłaniem swojego trzylatka do przedszkola. Kiedyś było tak, że była rejonizacja i dzieci szły do tych przedszkoli osiedlowych. Do tej pory w większości przypadków tak jest. Świat się jednak zmienia, a my rodzice chcemy więcej i więcej dla naszych dzieci. Co najważniejsze mamy wybór.



Coraz więcej otwiera się prywatnych przedszkoli. Pomysłów jest wiele na takie placówki. Są przedszkola w stylu skandynawskim, są przedszkola kiczowate, a nawet tematyczne. Do wyboru do koloru. Dosłownie ! Tylko, co wybrać. Mowa nie tylko o prywatnych przedszkolach, bo obecnie możemy strać sie o przyjęcie do przedszkola państwowego poza obrębem np. naszego osiedla. 

1. Jedzenie - najlepsze jest przedszkole, które ma swoją kuchnię. Jak dyrekcja lub ktokolwiek inny będzie zamydlał Ci oczy, że mają taki pyszny catering spełniający wszystkie normy to sory nie wież. Warto przyjść na rozmowę w porze posiłki i poprosić o to żeby zobaczyć jak wygląda porcja dla jednego dziecka. Jeżeli nie będzie takiej możliwości to jak dla mnie jest to już podejrzane.

2. SUPER SUPER - każde przedszkole dla dyrektora jest najlepsze i będzie je zachwalał ile się da. Bo wiecie ktoś, z kim rozmawiacie o ofercie przedszkola jest jak akwizytor pukający do Waszych drzwi. Nieważne, co sprzedaje musisz to kupić, bo jego mikser jest najlepszy.

3. Warunki sanitarne - oczywiście czystość to podstawa. Dostosowanie toalet, umywalek haczyków pamiętajcie, że wszystko ma znaczenie. 

4. Wywiad środowiskowy - zdecydowanie to, co mówią rodzice dzieci, które już chodzą do wybranego przez nas przedszkola ma znaczenie. W moim przypadku na placu zabaw poznałam mamę, której córka już dwa lata chodzi do przedszkola. Zachwalała, przekonała mnie, że nasz wybór jest słuszny. Później okazało się inaczej, ale pierwszego września poszłam naprawdę podbudowana. Wiedziałam, że dzieci w naszym przedszkolu są zadowolone. 

5. BLISKO/ DALEKO - ważną kwestią w wyborze przedszkola jest to czy przedszkole ma być blisko czy daleko. Bo jak ma być troszkę dalej od domu to trzeba przewidzieć odbiory dziecka. U nas w grę wchodzi tylko odbiór samochodem. Oczywiście jest jeszcze opcja komunikacji miejskiej, ale wtedy zamiast jechać 10 min do domu jechałybyśmy półtorej godziny. No, ale taka możliwość też jest. Wracając do powrotu samochodem musimy zawsze pamiętać o foteliku. Czasem trzeba manewrować nim, wymieniać się w trakcie dnia. Liczy się logistyka. Ta kwestia jest dla mnie drugą najważniejszą po jedzeniu w przedszkolu.

Podsumowując liczy się FUKS, SZCZĘŚCIE lub DOŚWIADCZENIE KOGOŚ BLISKIEGO. Niestety mimo przeanalizowania wszystkich za i przeciw musimy być gotowi drobne porażki, małe zmartwienia i wiele nieporozumień. Wszystko się może zdarzyć. 

Dla ścisłości, a właściwie w ramach podsumowania ostatecznego my nie trafiliśmy na idealne przedszkole. Oczywiście dużo się dzieje u Tosi w przedszkolu. Raz w tygodniu jest teatrzyk. Każdy tydzień jest tematyczny. Dwa razy w tygodniu jest taniec. Dla nas to jednak nie wszystko. Jak dla mnie dzieci czasem potrzebują odrobiny wytchnienia. Jak dzieje się za dużo to też jest nie dobrze. Moim zdaniem dzieci powinny mieć więcej czasu na swobodną zabawę i swoją kreatywność. Ponadto w naszym przedszkolu nie ma kuchni, a jedzenie jest z kateringu. Pisałam Wam zresztą o przedszkolnym menu ostatnio. Czy coś jeszcze ? W naszym przedszkolu miał być angielski, a są jakieś marne lekcje. Pani twierdzi, że nic więcej z tak dużą grupą nie jest w stanie zrobić. Ah.. dużo by o tym opowiadać..

Coś czuję, że temat przedszkola będzie moim ulubionym na kilka następnych miesięcy !!
Co Wy na to? 
ZAINTERESOWANI ?



7 komentarzy:

  1. Witam, przepraszam, że nie odpisałam na privi ale moja córcia ma 6 lat już i temat przedszkola mamy za sobą:), ale też wiele przeszłam z małą i rozumiem Twoje obawy i zmartwienia. Początki są zawsze ciężki, przede wszystkim przez choroby, ja tez tak miałam, że często chorowałam z córką i musiałam przenieść częściowo pracę do domu,także posiedziałam trochę na kanapie w domu...teraz chodzimy do szkoły podstawowej i całe ferie mała miała ospe:) jeżeli nie jesteś zadowolona z przedszkola i masz swoją intuicje a tym bardziej płacisz zmień przedszkole, ale dzieci wszędzie chorują a ten angielski też jest taki sobie, w radosnej wyspie córka miała z anglikiem paulem, a takie to wszystko naciągane, łącznie ze skrzydlatą żyrafą do której chodziłam cały rok i mam mieszane uczucia pozdrawiam dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety raz jest lepiej a raz gorzej. Przyznam, że tego Waszego przedszkola nie znałam.. za to Skrzydlatą Żyrafę znamy dobrze i polecamy :)

      Usuń
  2. My za dużego wyboru nie mamy, ale i tak to najbliższe jest najlepsze w okolicy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. również uważam, że dzieci powinny mieć więcej czasu luźnego, dla siebie, my akurat jesteśmy bardzo zadowoleni:)gdyby nie chorowanie co chwilę byłoby idealnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi chorobami niby wszystko wiadomo co i jak, a i tak przynajmniej mnie wykańczają !! Też tak masz..

      Usuń
  4. Warto dobrze prześwietlić potencjalne przedszkole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nawet prześwietlenie przedszkola czasem nie pomaga :(

      Usuń