kom 6 Zawojskie kadry

Siedzę pod kocykiem i popijam ciepłą herbatkę. Wspominam, bo tylko wspomnienia pozostały mi po prawdziwie zimowym weekendzie w Zawoi. Planów było wiele. Chciałabym powiedzieć, że pogoda pokrzyżowała nam plany, ale pogoda umożliwiła nam kilka naprawdę cudownych spacerów, znaleźliśmy kilka świetnych tras zjazdowych (sanki i te sprawy) i urządziliśmy przynajmniej dwie bitwy z toną śnieżek. 


Pozostawiam Was z kilkoma zdjęciami. Wiecie aż żal było wracać, bo słonko niesamowicie przyświecało. Widoki były cudowne. Sami oceńcie po zdjęciach. Ja pisać dzisiaj więcej nie będę, bo aż żal pisać. Oglądajcie i delektujcie się.








6 komentarzy:

  1. Cudowne widoki lubię Zawoję bo mam z ną kilka cudownych wspomnień. Zazdroszczę tej ilości śniegu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak śniegu było naprawdę dużo !! Co najfajniejsze cały czas sypał i sypał :)

      Usuń
  2. ile śniegu, wow. Córcia pewnie szczęśliwa do granic możliwości? Zazdroszczę Wam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tam pięknie i biało!
    U nas niestety sucho, ani grama śniegu. W góry żaden wyjazd się nie szykuję więc pozostaje mieć nadzieję, że i mi trochę śniegu napada.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uśmiech Tosi mówi sam za siebie :)

    OdpowiedzUsuń