kom 4 Podsumowanie weekendowe 3/2014

W ten weekend nie prasowałam za wiele. Nie wczuwałam się w sprzątanie. Obiad ugotowałam i skupiłam się na tym, czego mi zawsze w weekendy brakowało. W niedzielę dla przykładu spędziliśmy trzy godziny na dworze. Turlaliśmy się po śniegu, próbowaliśmy lepić bałwan a przy tym świetnie się bawiliśmy. 


Było aktywnie. Niby nigdzie specjalnie nie jechaliśmy, a było cudownie. W sobotę byliśmy na roczku małego Adasia. Po tych odwiedzinach powiem Wam, że Tosia mogłaby być wodzirejem. Zabawiała wszystkich, zachęcała do śpiewania. Pamiętam jakby to było wczoraj jak ona sama miała roczek. Stawiała pierwsze kroczki, słyszałam pierwsze wypowiedziane słowo mama.. Rozpływam się.. Jak myślę o tym jak było i o tym jak jest teraz. Jestem dumną mamą cudownej córci.


 

Niedziela była zdecydowanie pod znakiem śniegu. Sypało i sypało, a Tosia była najszczęśliwszym dzieckiem na świecie. Bo dzieci to takie małe, cudowne istotki, które na widok śniegu szaleją. Zabaw nie ma końca. Hitem tej zimy są przejażdżki na łopacie do odśnieżania.



W niedzielę postanowiłam zostać matką miesiąca. Upiekłam pleśniaka na poniedziałek do przedszkola. W końcu to właśnie tego dnia w przedszkolu Misie obchodziły Dzień Babci i Dziadka. Dzisiaj już wiem, że wszystko cudownie się udało. Tosia była dzielna, odważna, a babcie z dziadkiem były zachwycone.  


A jak Wasz weekend ?
Do następnego :*

4 komentarze:

  1. U Nas był podobny weekend, 3 godziny na dworze, urodzinki 2 letniej Zosi.
    Świetny pomysł z łopatą, a kawałek pleśniaka do herbaty by się przydał:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas weekend to spacery, trampolina i lenistwo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przejażdżki na łopacie:_) trzeba wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  4. Gwiazdki na rurkach są super !!
    Proste i tanie !!

    OdpowiedzUsuń