kom 3 Podsumowanie weekendowe 1/2014

Kochani witam się z Wami dzisiaj z pierwszym podsumowaniem weekendowym. Ten weekend był skrajnie różny. Było miło i beznadziejnie. Było emocjonalnie i wzruszająco.. W sumie było fajnie..



Jak wiecie lub jeszcze nie poprosiłam Was o wypełnienie ankiety ( jak jeszcze nie wypełniłeś jej to do roboty). Bardzo mnie cieszy, że lubicie i czytacie mojego bloga. Lubicie też podsumowania weekendowe. Zwykle nie piszę w nich za wiele. Zdjęcia, kilka zapowiedzi tego o czym będę pisała dla Was jest to odrogina nas. Dla nas jest to zachowanie wspomnień tego gdzie byliśmy i co robiliśmy.

Ostatni weekend zaczął się fantastycznie bo wybraliśmy się z Mężusiem na narty. Warunki do jazdy pierwsza klasa. Tego nam trzeba było. Wieczorkiem wzięłam sie za pieczenie ciasta i troszkę je przypaliłam.. lub białek nie ubiłam do końca.. ale smakowało więc loozik. Jak chcecie przepis na pysznego pleśniaka lub skubańca jak kto woli nazywać to dajcie znać.

Sobota raczej chilloutowa, a w niedzielę Tosia wystąpila na WOŚPie, który popieram całym sercem. Tak popieram i wiecie niech Owsiak bieże ile chce.. tyle ile on uratował istnień ludzkich, małych niewinnych, bezradnych.. to cóż więcej mówić kawał dobrej roboty odwalił.



3 komentarze: