kom 7 Karnawałowe szaleństwo

Karnawał to czas na bal , uśmiechy i zabawę. Sama pamiętam jak byłam mała. W przedszkolu, co roku mieliśmy bal karnawałowy. Muszę koniecznie poszukać zdjęć z tego okresu. Oczywiście wtedy nie było tylu świetnych strojów. Wtedy mama, babcia czy ciocia szyły piękne suknie. Dzisiaj nasze dzieci mogą wybierać spośród wielu pięknych strojów. 

 
Przeszukiwałam kilka dni sklepy internetowe w poszukiwaniu idealnego stroju. Trzeciego dnia puknęłam się w głowę i zdałam sobie sprawę, że to ma być strój dla Tosi przecież. Zaczęło się, więc nasze wspólne poszukiwanie. Troszkę mnie przerażały Tosi wybory, które kosztowały około 250 zł.. jak dla mnie za strój na jeden raz do przedszkola, a później ci oranie go w domu to znacząco za dużo. 

Bo wiecie Tosia wybierała spośród: Arielki, Śnieżki, Elzy, Księżniczki Zosi, Truskawkowego Ciastka, Myszki Mini, Elmo i Cowbojki. Było ciężko, ale jak sami widzicie na zdjęciach padło na księżniczkę Zosie. 

Tosia bardzo lubi tą bajkę. W dodatku udało nam się kiedyś kupić płytę z piosenkami właśnie z księżniczki Zosi. Płyta ta stała się Tosi ulubioną. Przesłuchana jest chyba z pięćdziesiąt razy, a jestem przekonana, że będzie przesłuchana jeszcze wiele razy. Hitem jest to jak przed domem puszczamy te piosenki i w trakcie lepienia bałwana czy bitwy na śnieżki my i wszyscy nasi sąsiedzi wysłuchują z nami właśnie tej muzyki. 

Tak, więc już wiecie, że Zosia jest bliska naszym sercom. Więc czy wybór mógłby być inny ? NIE ! Najlepsze jest to, że dzień przed otrzymaniem sukienki zapowiedziałam Tosi, że następnego dnia przyjedzie kurier z sukienką. Tak się złożyło, że Tosia jest chora i w dniu, kiedy miał się zjawić była już w domu. Od samego rana wszystkim opowiadała, że będzie kurier, że przywiezie suknię i ona będzie księżniczką. 

Tak też się stało. W momencie, kiedy próbowałam Tosie uśpić.. zadzwonił dzwonek do drzwi. Tosia z wielkimi oczami aż podskoczyła na łóżku. Z radością w głosie zawołała TO KURIER !!! Tak to był kurier. O spaniu mogłam zapomnieć. Jedyne, co Tosia miała w głowie to to żeby ubrać strój. 

Ubrałyśmy, więc.

 





Strój jak widzicie pasuje idealnie. Jakościowo jest naprawdę porządnie uszyty. Detale są naprawdę fajnie dopasowane. Są bufki na rękawkach, jest brokatowa falbanka, są białe ozdobne kwiaty na sukni. Dla podkreślenia, że jest to sukienka księżniczki Zosi przy dekoldzie jest naprasowanka z Zosią. Warto jeszcze zaznaczyć, że sukienka jest bardzo wygodna. Nie krępuje Tosi ruchów.. kruszyna nasza może tańczyć, skakać, chodzić na czworaka. Jak widać na jednym z powyższych zdjęć Tosia potraktowała sukienkę za chusteczkę higieniczną. Ehhh.. musiałam, więc ją przeprać tak w jednym miejscu. Jak przeschło nic nie było widać. 

Zakup naszej sukienki był naprawdę udany. Gdyby nie to, że Tosia jest chora jutro miałaby pierwszy bal karnawałowy. Niestety musimy się wyleczyć tak żeby Tosia była gotowa na drugi bal. Wtedy będzie mogła zaprezentować swoją kreację. 

7 komentarzy:

  1. oj życzymy dużo zdrówka dla księżniczki:) , cała nasza trójeczka chora:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki.. u nas też choroba dopadła nas w komplecie !!

      Usuń
  2. dużo zdrówka dla Księżniczki, oj taki strój to coś co Mari uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Napisz gdzie kupiłaś tą sukienkę.. ja raczej nie kupuję przez internet a w stacjonarnych sklepach nie widziałam takich sukienek księżniczki Zosi !
    Pzdr Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam w internecie na stronie party box. Miałam obawy czy rozmiar będzie dobry, czy dotrze.. z jakiego materiału będzie. . Warto było.

      Usuń
  4. Chyba mnie przekonałaś..
    Pzdr Kasia

    OdpowiedzUsuń