kom 6 Świąteczny Murzynek

Kochani święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas. Po pierwsze musi być ta jedyna w roku atmosfera. Musi być rodzinnie, ciepło i pysznie. Te święta będą da nas wyjątkowe bo spędzimy je w swoim domku. Rok temu dzień przed świętami wyprowadziliśmy się do mojej mamy.. i te święta były takie nie nasze. Nie mieliśmy swojego miejsca. Tym razem będzie inaczej. Spragniona światecznych akcentów już od trzech tygodni piekę co kilka dni murzynka. 


Bardzo murzynek kojarzy mi się ze świętami Bożego Narodzenia. Pamiętam jak z mamą i bratem piekliśmy to ciasto, a teraz ja piekę je z Tosią. Są to chwile bezcennr. Momenty, które zostaną w naszej pamięci na długo. Bo czy czas spędzony razem nie procentuje? Oczywiście.. procentuje i sprawia, że między mną i Tosią wytwarza się wyjątkowa więź. Wiem, że te chwile zapamiętamy na zawsze i są to takie tylko nasze chwile. 

Wracając do samego murzynka poniżej kilka słów jak zrobić naprawdę perfekcyjne ciasto na Boże Narodzenie. Przygotowanie całości z upieczeniem zajmuje mi ok. trzech godzin. 

SKŁDNIKI 
margaryna, pół szklanki mleka, 1,5 szklanki cukru, 3 - 4 łyżki kakao ( czasem dodaję KAROB ), 4 jajka, 2 szklanki mąki, łyżka proszku do pieczenia ( Tosia przy ostatnim pieczeniu wsypała całą torebkę, a trwało to 2 sekundy ).


W garnku do gotowania mleka rozpuszczamy: margarynę, cukier, a razem z tym podgrzewamy mleko. Dodajemy też kakao.. i tak wszystko sobie pyrka. Po rozpuszczeniu odlewamy pół szklanki na polewę. Do kubka ja dorzucam jeszcze z 6 - 7 a nawet czasem 9 kostek gorzkiej czekolady.. oj im więcej tym lepiej. Tym pyszniej. Całą reszkę w garnku odstawiamy do wystudzenia. Zima to idealny czas na robienie tego ciasta bo można wystawić garnek na taras czy balkon do wystudzenia. Ok ta zima.. jakby jesień więc troszkę dłużej trwa studzenie. 

Następnie ubijamy białka. i przygotowywujemy rzecz jasna pozostałe składniki. Do wystudzonej masy dodajemy mąkę i proszek do pieczenia. Ja wszystko miksuję. Dodaję żółtka, a następnie białka. No i gotowe. Ja przelewam całość do silikonowej, okrągłej formy o średnicy 25 cm. Piekę w temperaturze 175 stopni przez godzinę. 

Po upieczeniu polewam ciasto polewą i posypuję toną kokosu. Ostatnio dodałam kolorową, cukrową posypkę ale to był błąd bo ciasto było za słodkie. Bez tej słodkiej posypki jednak ciasto jest idealne !!

SMACZNEGO 







zBLOGowani.pl

6 komentarzy:

  1. Wow, już mam ochotę na to ciasto ;) Świetne no i mała pomocnica, genialna spódniczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co kilka dni murzynek? A ja się do pierników zabrać nie potrafię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu ja najchętniej codziennie bym go jadła.. bo jest pyszny !!

      Usuń
  3. Serdecznie zachęcamy do dodania przepisu do akcji „Potrawy świąteczne” na zBLOGowanych. Gromadzimy tam wszystkie najciekawsze świąteczne potrawy.

    OdpowiedzUsuń