kom 4 Zestaw pinezkowy

Blogosfera aż huczy od propozycji prezentowych. Ja mam dla Was naprawdę fajną propozycję. Poniższy zestaw pinezkowy Tosia otrzymała na urodzinki. Jak dla mnie jest to naprawdę bardzo fajny upominek dla trzylatka. Dla chłopczyka ale i dla dziwczynki. 


Plusów mogłabym wymieniać naprawdę bardzo wiele. Dziecko bardzo prosto może uczyć się kolorów, kształtów, liczenia jak mi bardzo precyzyjnego chwytania małych elementów. Ta ostatnia umiejętność bardzo często jest zaburzona u trzylatków. Wynika to zdecydowanie z tego, że dzieci mają bardzo dużo książeczek tekturowych. Po drugie my rodzice bardzo często oszczędzamy dziecko dużymi klockami, dużymi puzzlami. Minusem zabawy w pinezki jest możliwość zadławienia się przez dziecko lub wsadzenie pinezki do noska lub ucha. Jak wiecie dzieci czasem mają takie szalone pomysły. 

Niezbędna jest, więc kontrola dziecka w trakcie zabawy. Jak to groźnie zabrzmiało buu.. Zapewniam Was, że czy ja czy Mężuś często razem z Tosią bawimy się i układamy różne wzorki. Tosia idealnie opanowała umieszczanie pinezek na przedziurkowanej planszy. Perfekcyjnie też je odpina. 

No i co ja mogę Wam powiedzieć.. widok 324 pinezek rozwalonych po całym pokoju bezcenny.. 
Co Wy na taką propozycję?

 



4 komentarze:

  1. też mamy pineski i jeszcze literki tak samo wkładane. to jeszcze ocalało z mojego dzieciństwa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie ze chłopcy bawią się jeszcze Twoimi pinezkami. . Ze wtedy juz były te pinezki :)

      Usuń
  2. ja kupiłam coś podobnego z innej firmy na Mikołajki dla synka, fajna sprawa:)

    OdpowiedzUsuń