kom 2 Gdzie studiować ?

Chciałabym poruszyć zupełnie inny temat dzisiaj. Taki totalnie nie związany z dotychczasową tematyką. Wewnętrzna ja jestem w pewnien sposób rozdarta. Ponad trzy lata temu ukończyłam studia na kierunku PEDAGOGIKA. Pewnie tego o mnie jeszcze nie wiedzieliście. Tak naprawdę nie pracowałam w zawodzie dnia. Teraz kiedy poszukuję swojego miejsca w świecie, które będzie pracą przynoszącą mi satysfakcję chciałam szukać czegoś w moim zawodzie.



Możliwości mam kilka, chęci jeszcze więcej i co z tego jak okazuje się, że po moich stusiach nie mogę pracować w szkole. Dla ścisłości jestem po specjalności profilaktyka i resocjalizacja. No i klops muszę uzupełnić swoje wykształcenie o półtorej roczne studia podyplomowe. Dumam więc nad tym w co powinno się inwestwować.
"Oczywiście w siebie !"
Jestem zwolenniczką studiowana ale mam wrażenie, że obecny system edukacji totalnie zamyka nam możliwości. Po pierwsze matura.. Czy już wtedy wiedzieliście co będziecie robić w życiu? Niestety życie płata nam figle, upodobania się zmieniają. Podobnie jest ze studiami. Ja jestem po reso. Teraz chciałabym pracować w szkole specjalnej i nic z tego. Muszę się kształcić dalej. Byłam przekonana, że kurs kwalifikacyjny z oligofrenopedagogiki wystarczy.. no niestety. Tak naprawdę gdybym nie miała na to funduszy to było by po mnie. Nie mogłabym iść dalej. Droga była by zamknięta. 

Trzymajcie kciuki za moją cierlpiwość i wytrwałość :*

*Źródło zdjęcia

2 komentarze:

  1. Ja też studiuję pedagogikę (wczesnoszkolną i przedszkolną) i planuję zrobić magisterkę z oligo, ale jeszcze nie jestem przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tylko wchodzę w temat studiów to mi się przysłowiowy nóż w kieszeni otwiera, bo ja zawsze chciałam studiować, ale nigdy nie miałam na to środków. Zaraz po technikum zaczęłam pracę i wprowadziliśmy się z mężem do kawalerki, więc trochę nie studiowałam na własne życzenie, ale alternatywą było mieszkanie osobno, z rodzicami i zarabianie na studia. Wciąż mam nadzieję na wyższe wykształcenie, ale o tym może pomyślę już tu w Anglii.
    A Tobie oczywiście życzę dużo wytrwałości :*

    OdpowiedzUsuń