kom 5 Czy samochody są tylko dla chłopców?

Wybierając prezent lub upominek ale chłopca przynajmniej u mnie zawsze idealny jest samochód. Mały, duży, za dwa złote czy dwadzieścia złotych. Dla dziewczynek lalki, maskotki, książeczki. Oczywiście to co wymieniłam to wielki skrót ale taki poglądowy. Pierwszy samochód kupiliśmy Tosi jak miała rok. Wtedy był to taki mały plastikowy samochód do rozkręcenia. Był śrubokręt i śrubki. Tosia z Mężusiem rozkręcała i skręcała go chyba setki razy. Do tej pory mamy ten samochodzik i powiem Wam, że Tosia go cały czas uwielbia.




Później były chyba dwa resoraki.. rajdy na przedpokoju bezcenne. Jak pisałam Wam ostatnio Tosia miała urodziny. Tym razem dostała autko sterowane na pilota. Oj to był szał. Samochód był pomysłem Mężusia i wiecie co pomyślałam sobie, że sam sobie sprawia prezent. No i co nic mylnego. Tosia jest autkiem zachwycona.

Jak dla nas samochody nie są tylko dla chłopców. Dla dziewczynek są to nowe niesamowite doświadczenia. Rajdy, slalomy czy zabawa w stacje benzynową.. to jest to. Nie jest to tylko zwykła zabawa. Tosi w trakcie czuje odrobinę adrenaliny ( którą uwielbia ) jest też rywalizacja. Czy muszę Wam mówić, że Tosi chciała by zawsze wygrywać.. cóż ten typ tak ma. Nie zawsze jednak tak jest bo życie nie jest tylko kolorowe. Czasem ponosimy porażki, czasem mamy dość. Tak więc samochody nie tylko dostarczają zabawy ale i uczą.

Jak ktoś mi powie, że swojej córce nie kupi samochodu to cóż mogę powiedzieć to tylko strata dla dziecka. Dziecko potrzebuje bodźców i tego żeby samo spróbowała świata. Warto pokazywać lecz nie zakazywać. Bądźmy przewodnikami naszych małych odkrywców.

5 komentarzy:

  1. mój synek uwilebia resoraki,a od czasu do czasu sięga po lalke kuzynki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja w dzieciństwie uwielbiałam bawić się samochodami i kolejką (pewnie też dlatego, że mam dwóch braci):) a Ben kocha samochody, ale też ma taką swoją szmacianą lalę, którą lubi i nie widzę nic złego w tym, żeby dzieci miały różne zabawki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nasza córka zwariowała na punkcie kolejek, ma już drewnianą, lego i już upatrzyła sobie kolejną. Lalki się kurzą na półkach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kropelki od małego bawią się wszystkim :) Nigdy nie robiłam podziału, na dziewczęce i chłopięce. Bo po co, skoro chłopcy tak samo fajnie potrafią bawić się lalkami, jak dziewczynki autami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lalki mojej córki siedzą grzecznie w rzędzie na półce, ale wybiera raczej maskotki, puzzle, kredki a także samochody brata. Kupiliśmy jej kiedyś samochód dla barbie ale też grzecznie stoi na półce. Za to synek z wózka dla lalek siostry zrobił sobie kosiarkę :)

    OdpowiedzUsuń