kom 1 Podsumowanie weekendowe #36

Dzisiaj kończymy tydzień świętowania Tosi urodzin. Przyznam, że jestem już tym troszkę zmęczona. Cały czas sprzątanie, przygotowywanie i balowanie. Wczorajsza "imprezja" ( jak to Tosia nazwała ) była idealnym zakończeniem i uczczeniem Tosi urodzin. Były to urodzinki dla dzieci. Było głośno, wesoło i brudno.. tak tak jak wszyscy poszli do domy to miałam ochotę się rozpłakać.. przepraszam bardzo wyć.. 

Rano jednak się spięłam i o 11:45 było już wszystko posprzątane. Teraz Tosia śpi.. tak jest 18, a Tosia śpi. Biedna padła jak mucha. Muszę ją budzić bo w nocy nie będzie spałą. Jeszcze tylko dwa słowa. Na wczorajszy dzień zrobiłam piniatę.. ale było z nią śmiechu :) Jak będziecie chcieli to zrobię szybkiego posta z instrukcja co i jak. Dzisiaj wiem, że warto było.

Tort oczywiście musiał być z Olafem i był jak zwykle pyszny. Uwielbiam organizować takie imprezki, uwielbiam organizować takie imprezki dla Tosi. Kolejna za rok.. jupi. 




1 komentarz:

  1. Im większy bałagan, tym fajniejsza zabawa :)) A piniata bombowa!

    OdpowiedzUsuń