kom 6 miesięcznica

Pierwszego minął miesiąc Tosi przedszkolnych podbojów. Choroby jak wiecie nas nie ominęły. Po czterech dniach gardło zawalone i tak naprawdę kaszel dopiero teraz ustaje. No ale takie uroki przedszkolne. Liczyliśmy się z tym, że tak mogło być. Teraz cieszę się, że nie pracuję bo mamy czas dla siebie i na to żeby porządnie się wykurować. Cóż do końca tego tygodnia też siedzimy. 


Wiem jedno .. przedszkole to niesamowita możliwość rozwoju dla dziecka. Niesamowite jest to, że Tosia przez ten miesiąc tak wiele się nauczyła. 
Sama je obiad i nie trzeba jej karmić.
 Sama się rozbiera po spacerze.
 Sama robi siku w toalecie.
 Sama płucze buzię w kubieczku w trakcie mycia zębów. 

No i jej tekst jak chcę jej pomóc.. MAMUSIU JA JESTEM DOROSŁA. No więc co ja mogę. Niesamowicie jestem dumna jak Tosia wraca z przedszkola i wiem, że zjadła obiad, jest szczęśliwa i wyspana. Chyba sama nie sądziłam, że Tosia będzie taka zadowolona ;) 

A jak u Was pierwszy miesiąc ?

6 komentarzy:

  1. u Nas jest hasło: jestem samodzielnym przedszkolakiem:)
    dzieciaczki nam dorastają, cudowne, niezapomniane chwile przed Nami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wspaniałe .. Tylko żeby ich nie zapomnieć.. Ja staram sie rejestrować każdy dzień, a później zastanawiam sie ze Tosia ma już trzy lata.. Kiedy to zleciało !

      Usuń
  2. kochana, a pomyśl co to będzie za 2 lub 3 miesiące, u nas również ogromne kroki do przodu, zgadzam się przedszkole niesamowicie rozwija dziecko, wpływa na nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś sobie nie wyobrażam żeby Tosia nie chodziła do przedszkola :)

      Usuń
  3. Lenka przechodziła do przedszkola cały miesiąc,aż się boję zapeszyć...Miała mały katar,ale tran i wit.C chyba zrobiły jej dobrze;)

    OdpowiedzUsuń