kom 31 Jestem za wygodna na drugie dziecko !

Tosia ma trzy lata i jest przedszkolakiem.  Jak byłam w ciąży postanowiłam że chcę dwójkę dzieci. Teraz też to wiem i co z tego. Plan był taki od początku ze jak Tosia ukończy trzy lata i pójdzie do przedszkola to będziemy się starali o drugie dziecko. Teraz jest nam chyba wygodnie tak jak jest.


Dlaczego to nie jest dobry moment:
- Jest nam wygodnie tak jak jest, 
- jestem tak jakby na bezrobociu wiec wiecie,
- patrząc na mój wiek to jeszcze mam chwilkę czasu.


No a poza tym czy kiedyś będzie dobry moment. Pewnie nie. Zawsze będzie jakaś wymówka. Zawsze będzie nam wygodnie i wizja pieluch troszkę mnie przeraża. Jak jestem egoistką to kopnijcie mnie w dupsko. Kopnijcie mnie w dupsko matki dwójki czy trójki dzieci. Przemówcie mi do rozumu, że to już tak fajnie jest mieć więcej niż jedno dziecko.. .. CHYBA, że jest nie fajnie.. BEZNADZIEJNIE.. bo wiecie jakby co dajcie znać.. bo ja się zdecyduję i będę żałowała.. 

31 komentarzy:

  1. Każda z Nas chyba ma podobne przemyślenia, myśleliśmy z mężem podobnie. Długie rozmowy, u Nas doszedł jeszcze aspekt mojej choroby i postanowiliśmy, że Ignaś będzie z Nami bo gdy mój stan się pogorszy, to już lekarze na 2 ciążę nie pozwolą, powiem Ci, że z dwójką jest równie dobrze, wygodnie, fajnie. Taki mały pampersownik w niczym nie przeszkadza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja wiem, że nie przeszkadza mały pampersik ale cały czas jakoś nie czuję tego żeby to był ten moment ..

      Usuń
    2. Dlatego nic na siłę, cieszcie się sobą:)

      Usuń
  2. Każdy jest egoistą. Ci co nie chcą wcale dzieci, ci co nie chcą więcej i ci co chcą więcej tylko po to, żeby miał kto się nimi zająć na starość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje słowa chodzą mi pogłowie cały dzień.. samo życie !

      Usuń
  3. Mam podobnie ja ty. :) Czas pokarze jak będzie dalej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ah, że też nie jestem samotna w moich dylematach..

      Usuń
  4. ja mam synka i też nie planuję drugiego smyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że ja planuję.. tylko nie wiem na kiedy!?

      Usuń
  5. Ja to w głowie zawsze mam myśl, że nie chcę, żeby w razie gdyby nas zabrakło, Lila zostanie sama...

    OdpowiedzUsuń
  6. my mamy jedno i chociaż mąż chce drugie to wciąż zadajemy sobie pytania czy nas stać, czy to dobry moment, więc Cię rozumiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niech Twój mąż z moim Mężusiem podadzą sobie rękę ;)

      Usuń
  7. Kochana posiadanie więcej niż jednego cudowne. Ja osobiście nie chciałbym jednego dziecka bo jedynaki nie są "fajne". Nie sądzę żeby trzeba było cię przekonywać czy namawiać, to przyjdzie samo. Jesteś kobietą a My kobiety jesteś,my stworzone do rodzenia dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i właśnie teraz tego nie czuję.. wiem, że nadejdzie taki moment... kiedyś..

      Usuń
    2. z całym szacunkiem, ale zawsze irytacje wywołują we mnie słowa jedynaki nie są fajne, znam ich całe mnóstwo i nie każdy taki jest, znam też ludzi, którzy nie są jedynakami, a są nie fajni, takie słowa zawsze wywołują u mnie irytację

      Usuń
  8. Czy ja jestem egoistką w tym temacie? Hmm trochę tak i trochę nie. Syn pierworodny, wyczekiwany, planowany dał nam trochę w kość ;) wciąż daje a ja zwyczajnie psychicznie siadłam. Niedawno udało się sprzedać łóżeczko - tak bardzo cieszyłam się na jego widok chodząc w ostatnich dniach ciąży po mieszkaniu. Szkoda że tak rzadko było używane ;) ot ramiona mamy lepsze :) ale łezka w oku się zakręciła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Macie piękny dom, twój mąż praktycznie pracuje u siebie, po co te głupie teksty, ktoś kto decyduje się swiadomie na bezrobocie wie doskonale, że nie jest biedny także sama masz brata więc nie dziel się swoimi prywatnymi sprawami z całym światem, a czego się boisz, dzieci to cud:) a Tosia będzie szczęśliwa pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świadomie decyduję się na bezrobocie, a to ciekawe.. jak piszesz to to wiesz, jaka była sytuacja i dlaczego nie pracuję... a czy dzielę się swoimi prywatnymi sprawami.. cóż.. czasem jest taka potrzeba żeby nie dusić w sobie pewnych spraw, tematów tylko je wyrzucić z siebie. Zresztą nie uważam tej dyskusji za szczególne obnażenie swojej prywatności..

      Usuń
  10. Jestem mamą dwójki dzieci 3 letniej emilki i 6 miesiecznej Wiktorii.Jestem bardzo szczesliwa.choć obowiazków i pracy pelno przy nich to jednak nie zamieniłabym tego na wygode i bycia mama tylko jednego dziecka.Gdy widze ich usmiechniete buzki i to jak się razem juz zaczynaja bawić to wszystko mi wynagradza :)Uwazam ,że jedno dziecko to stanowowczo za malo, kazdy powinien miec rodzenstwo, inaczej sie wychowuja wtedy..Jesli naprawde chcesz drugie dziecko to nie czekaj zbyt dlugo, im mniejsza róznica tym lepszy kontakt pozniej.
    zapraszam przy okazji na mojego bloga o dzieciach i fotografi www.agnes-fotografuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem matką dwójki, ale powiem Ci, że jakby druga ciąża miała być planowana, to by jej nie było, bo też nie byłam gotowa. Dziś bardzo się cieszę, że tabletki zawiodły i na świecie pojawił się Młodszy. Są ciężkie dni, kiedy wychodzę z siebie, staję obok, liczę do 100 i wracam, są.. Ale są też takie piękne chwile, kiedy chłopcy się razem bawią, rozmawiają, wtedy serce się raduje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja uważam, że drugie dziecko jest potrzebne - dla Tosi brat czy siostra najpierw będą kompanami zabaw - później jak rodziców zabraknie takie dziecko ma tę drugą osobę na świecie. Dlatego my nie czekaliśmy tak długo z decyzją o drugim dziecku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie Kochana to ja podziwiam.. bo jesteś naprawdę super mamą, która w tym macierzyństwie nie zatraciła samej siebie :*

      Usuń
  13. Ja uważam, że drugie dziecko jest potrzebne przede wszystkim temu pierwszemu. Nie wyobrażam sobie mieć tylko jedno dziecko nie mogłabym tego zrobić mojej Martynie. To tez trochę egoizm i wygoda, bo teraz oni się bawią razem, a ja mam więcej czasu dla siebie tak paradoksalnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygoda.. to jest coś. Przyznam, że nigdy o tym wcześniej nie myślałam.

      Usuń
    2. dla mnie to nie jest wygoda, bez przesady są też inne aspekty, które zostały wcześniej w komentarzach dodane

      Usuń
    3. dokładnie - mając ich dwóch rok po roku mam teraz mega wygodnie :)

      Usuń
  14. zanim pojawiła się Żuk też planowaliśmy 2; po czym przyszły nieprzespane 3 lata....i nie mamy siły na drugie...Zanim zaszłam w ciąże miałam straszne "parcie na dziecko" bardzo chciałam je mieć, teraz tego nie czuję, cieszę się Żukiem, uwielbiam ją, kocham nad życie (jak każda matka swoje) i dobrze nam z nią i tylko z nią. Może kiedyś...ale na razie oboje nie czujemy potrzeby 2giego dziecka, a jak się nie czuje to chyba nie powinno się robić, bo same posiadanie to krzywda, trzeba jeszcze kochać i wychowywać.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie dam Ci kopa bo wiem że sama świadomie bym się na drugie nie zdecydowała:) też jestem za wygodna. I w sumie się cieszę że Kuba się trafił tak szybko bo razem się odchowali i teraz luz blus

    OdpowiedzUsuń
  16. JAKO MATKA DWÓJKI powiem Ci, że skoro tego jeszcze nie czujesz, to nie rób sobie tego. Cudownie jest mieć drugie dziecko, ale ja bardzo chciałam. Bardzo chciałam, a i tak jest miliard razy ciężej, niż sobie wyobrażałam, i tak jest mi ciężko. Nic na siłę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za te słowa. Wiem że są szczere i z serducha :*

      Usuń