kom 5 Podsumowanie weekendowe #31

Witajcie, 
już po weekendzie. Kolejny, ale ten tak jakby wyjątkowy. Pierwszy taki. Chciałabym napisać, że uff jesteśmy po pierwszym tygodniu w przedszkolu. Było fantastycznie.. pipipipi.. tu stop do czwartku było ok, a od czwartku Tosia ma pauzę w domu i tak jeszcze przez tydzień, bo niestety Tosi gardło odmówiło posłuszeństwa. Od piątku mamy antybiotyk.. szok, bo to pierwszy Tosi antybiotyk ok drugi, bo pierwszy miała zaraz po urodzeniu. 



Wracając do weekendu muszę przyznać, że mimo kataru, kaszlu i tonu leków był to udany weekend i jak na domowe warunki i Tosi wytrzymałość bardzo aktywny. Tym razem była to aktywność domowa, czyli malowanie, lepienie, układanie, rysowanie.. i pieczenie. Efekt tego ostatniego jest niestety fatalny, bo zakalcowaty :( No, ale cóż jak na pierwsze podejście do ciasta drożdżowego to dobry efekt. 


Na blogu mogliście też przeczytać recenzję mojej nowej lokówki. Jest naprawdę świetna !!


W ogrodzie zasadziłam troszkę nowości i zakupiłam czy z trzydzieści cebul kwiatowych. Tulipany, żonkile i inne sama nie wiem jak się nazywają. Wiem jedno na wiosnę powino być pięknie kolorowo !!

Mamy też nowe butki !!
aaa..   


miłość od pierwszego wejrzenia !!

5 komentarzy:

  1. butki są świetne sama bym w takich chodziła :) Tosia jak na chorą to bardzo aktywna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tosia owszem aktywna ale tak do 15 później jest ledwo żywa bidulka nasza :(

      Usuń
  2. butki śliczne, a ja się martwię, bo synek dostał gorączki i męczy go straszny kaszel, dużo zdrówka dla naszych dzieci

    OdpowiedzUsuń
  3. A co Ty mama przejmujesz się, że wyszedł zakalec. Liczy się intencja :)
    Buty sa BOSKIEEEEEEEEEEEEEEEE

    OdpowiedzUsuń
  4. oj zakalec - ZMORA - zwłaszcza, gdy ciasto jest robione dla gości. RODZINA może jakoś jeszcze przeżyje :P

    OdpowiedzUsuń