kom 7 Kobieta jako matka.

Ciąża piękny stan. Oczekiwanie, przygotowywanie i tycie ! No tak, a co kolejność czyba dobra. My kobiety niczym poczwarki zaczynami się przeistaczać. No cóż może to brutalne porównanie ale taka jest prawda. Zmieniamy się w wielu dziedzinach. Przedewszystkim wizualnie ale i nasza psychika przechodzi metamorfozę. 


Bo czy po ciąży:
- chęrniej ustawiasz się do zdjęć niż przed stanem błogosławionym,
- uważasz, że Twoja figura jest idealna taka jaka jest, 
- naprawdę nic się w życiu nie zmieniło, 

no NIE !! 

Mam wrażenie, że ciąża zabiera odrobinę kobiecości.. zabiera, a my przeistaczamy się w matki. Zmieniamy swoje pryiorytety. Najważniejsze jest dziecko, a że Ty masz nieumyte włosy, obdrapane paznokcie, zjedzone z nerwów skórki to wszystko w pewnym momencie jest nieistotne. I jak dla mnie to jest ogromny błąd. Ogromny taki jaki i ja popełniłam. 

Dla ścisłości poza Tosią świata nie widzę i skoczyłabym za nią w ogień. Nie jestem więc przeciwniczką nadmiernego poświęcania się dziecku. Chciałabym jednak zaznaczyć, że obserwuję takie zmiany naprawdę u wielu kobiet. W większości przypadków całkowite poświęcenie się i przeistoczenie w matkę trwa około 1.5 roku, a później następuję przebudzenie. Matki mają potrzebę zadbania o siebie i zrobienia czegoś dla siebie. 

Ciekawa jestem jak to było u Was ?

7 komentarzy:

  1. Zaraz po porodzie jakoś brakowało mi wiary w siebie. Nowa sytuacja. Nowy maluszek. Wszystko było dla Zosi. Dopiero gdy opadły te wielkie emocje a ja przyzwyczaiłam się do nowej codzienności zaczęłam o siebie dbać. Wiadomo, że we wszystkim trzeba zachować zdrowy umiar - ale nie możemy zapominać o sobie. Szczęśliwa zadowolona mama to i maluch tez taki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powinno być hasło dla każdej mamy: SZCZĘŚLIWA ZADOWOLONA MAMA TO I DZIECKO SZCZĘŚLIWE !

      Usuń
  2. dokładnie rok. No rok i miesiąc bo urodziłam wtedy Kubę. Dwóch na mnie jedną dało mi tak popalić od razu że zostawiłam ich dwóch z tatusiem i wyszłam z domu. Byłam w takim stanie psychicznym że nie interesowało mnie jak Bartek nakarmi Kubę. Bo nawet butli nie chciał od nikogo innego tylko ode mnie. Wyszłam i poszłam na siłownię. Wróciłam i się okazało że Kubuś ładnie zjadł jak mnie nie miał w zasięgu wzroku. Chłopcy niemal cały czas przespali. Sz wtedy roczniak też spał w dzień. Kurde to chyba jakaś przypadłość dzieci, że jak zostają z tatusiem to śpią albo się ładnie bawią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. w ciąży przytyłam 30 kg, wcale się nie obżerałam jak niektórym się wydaje, teraz wyglądam inaczej, ale akceptuję siebie i to, że mam parę kilo więcej wcale nie powoduje, że czuję się ze sobą gorzej, jeśli chodzi o pielęgnację ciała, twarzy to dbałam o siebie zawsze, natomiast paznokcie są wyznacznikiem moich nerwów niestety....

    OdpowiedzUsuń
  4. ja uważam, że zadbana mama, to szczęśliwa kobieta, a szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Mam dwójkę dzieci i pomimo tego, że czas poświęcony sobie skróciłam do minimum to jednak go mam i znajduję czas na to by zadbać o siebie - lepiej się czuję sama z sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację w stu procentach! Po ciąży wszystko się zmienia! Ale jeżeli tylko się chce można doprowadzić się do porządku, a nawet wyglądać lepiej niż przed ciążą.
    W wolnym czasie zapraszam do nas:

    http://mamanelki.blogspot.com . Za dwa dni pierwsze urodziny bloga, tak więc będzie trochę fajnych rzeczy, konkurs, post :) Zapraszamy :*

    OdpowiedzUsuń
  6. a u mnie udało się bez takich akcji :) kiedy dziewczyny miały jakieś 4,5 miesiąca wybrałam się pierwszy raz na pilates (wcześniej po cc się nie dało). Włosy musiałam ściąć, bo leciały strasznie, ale nowa fryzurka całkiem przypadła mi do gustu. Poza tym starałam się walczyć z tym stereotypem niechlujnej matki :)

    OdpowiedzUsuń