kom 3 odpustowo

Bywałam na tym odpuście wiele razy. Niedaleko sosnowieckiej Katedry mieszka moja babcią i to właśnie ona mnie tam zabierała. Wczoraj pierwszy raz wybraliśmy się na odpust całą rodzinką właśnie z babcią. 

Na miejscu cud miód i powidło.. ale tam zawsze tak było. Balon musiał być, wpadła też gitara i gniotek, czyli hit odpustów od lat ! 

Przy okazji pospacerowaliśmy główną ulicą naszego miasta. Kiedy ja tam byłam.. chyba kilka lat temu. Było miło, sympatycznie i sentymentalnie. 

 












* * *

3 komentarze: