kom 5 Miasteczko Twinpigs vol. 2

Niedzielna wizyta w Miasteczku Twinpigs była naszą drugą. Pierwszy raz byliśmy tam jak Tosia miała półtorej roku czyli około rok temu o czym możecie przeczytać TU. Tym razem było inaczej bo bardziej aktywnie i niesamowicie upalnie.

Dużo się zmieniło w ostatnim czasie. Nasze zwiedzanie rozpoczęliśmy od diabelskiego młyna, a później wielkiego serca wypełnionego wodą.

 







Są też nowe beczki, które niesamowicie potrafią zawrócić w głowie. 


Wybraliśmy się z Tosią na seans, na którym wytrzymała zaskakująco długo. Najbardziej podobały jej się gwiazdy, ogromn księżyc i rakieta kosmiczna.


Czy wiecie co ma krowa.. dwa worki, a mięczy nimi robi się ciąg ciąg.. tym razem Tosia spróbowała sama. Oj było przeżycie.



Drobinki złota też znaleźliśmy :)



No i HIT nad HITY świnka. Tosia się przywitała i przez kolejną godzinę szukała śświnki po całym Miasteczku. 



Była możliwość żeby Tosia przejechała się na kucyku. Sama podjęła decyzję, że chce to zrobić. Ah jaka ja byłam z niej dumna :)



W wielu parkach rozrywki brakuje miejsca żeby ochłonąć jak są upały. W Miasteczku Twinpigs jest sala zabaw im. LUCKY LUKE'A. Są kulki, są zjeżdżalnie.. malowanie buzi. Wszystko co dzieci uwielbiają.












Bardzo dziękujemy za zaproszenie
oj warto było się wybrać do
Miasteczka Twinpigs 
♥ ♥ ♥

5 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że istnieje takie fajne miasteczko. :) I to nie tak daleko od nas. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobiłam tam sesję na bloga, ale w pospiechu bo akurat zamykali ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Łoł mieszkam w Katowicach i nie znałem tego miejsca !!
    Musimy się tam wybrać.
    Pzdr Tomek

    OdpowiedzUsuń