kom 5 Dzień zwątpienia...



Dzisiejszy dzień był cudowny. Piękna pogoda, super plany i perspektywy spotkań w rodzinnym gronie. Zaczęło się jednak od wizyty Mężusia na izbie przyjęć. Wbił sobie biedak dwu centymetrową drzazgę. Wszystko było by w porządku.. fajny lekarz, a to rzadkość. Szybka obsługa to też zdziwienie. Ostatni etap wizyty był u pielęgniarki. Owa Pani jak zobaczyła Mężusia już pod nosem zaczęła buczeć "No następny" z takim fochem, że aż szok, o co jej chodzi. Na pytanie, co ile trzeba zmieniać opatrunek odpowiadała raz dziennie, na pytanie czy rozwijać w dzień i świeży robić cały czas było, że raz dziennie jakby nie umiała powiedzieć nic więcej. Tak jakby jej się nie chciało. Tak jakby była niesamowicie zmęczona życiem.. Zła na wszystkich jakby zepsuta tą naszą służbą zdrowia. Jakby nieszczęśliwa z tego, że pracuje właśnie tam gdzie pracuje. Mogłabym to zrozumieć jakby to była naprawdę starsza pielęgniarka pracująca w zawodzie z dwadzieścia lat. Ale nie to była młoda dziewczyna około trzydziechy. 

Zgorzkniała, smutka, zła na cały świat. 

Druga sytuacja niby nas bardzo nie dotknęła a jednak. Wsiadamy do samochodu. Jedziemy. Przed nami jedzie super wozik. Widać, że nówka. I co.. gościu otwiera okno i wyrzuca puszkę.. O co kam an !! Się pytam.. Czy tak trudno zatrzymać puszkę w samochodzie i wyrzucić do śmieci. 

Dzisiejszy dzień to zdecydowanie dzień, w którym zwątpiliśmy. Dwie sytuacje w jeden dzień. Tak piękny i pozytywny. Ludzie zmiłujcie się nad nami. Jak macie dość swojej pracy to ją zmieńcie i nie dołujcie siebie i innych. No a jak chcecie wyrzucić puszkę przez okno w samochodzie to puknijcie się tą puszką w głowe !!


5 komentarzy:

  1. Nasza służba zdrowia pozostawia BARDZO wiele do życzenia.Ja idę do szpitala w niedzielę i już cała truchleję...Zdrówka dla B. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj słyszałam więc powodzenia. Trzymaj się :*

      Usuń
  2. Z kim przystajesz takim się stajesz. Jaki system tacy pracownicy. :/ Ja nie lubię odwiedzać pogotowia nocą, bo aż nie dobrze mi się robi, gdy słyszę reakcje budzonych lekarzy do pacjenta w potrzebie, aż wstyd powtarzać ich wypowiedzi :)
    Pozdrawiam !

    http://scenariuszmarzen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. O służbie zdrowia to ja się nie wypowiadam już ;) szkoda słów i czasu. A co do śmiecenia to powiem tyle, że też szkoda słów. Idzie sobie człowiek jeden z drugim, kończą piwo o cisną w krzaki puszką, a potem tylko narzekają na władze miasta, że syf.

    OdpowiedzUsuń