kom 1 Back home..

Poniższe zdjęcie idealnie pokazuje w jakiej jesteśmy formie. Muśnieci słońcem, jeszcze z piachem we włosach, oczy na zapałakach. Wróciliśmy po naszych włoskich wakacjach. 

Dzisiaj ok. 5:40 dotarliśmy do domu. Jechaliśmy 12 godzin. Wielki szacun dla Mężusia za wytrwałość. Dzisiaj mogę powiedzieć Wam tylko tyle, że naprawdę było warto. Było warto przejechać 1000 kilometrów. Wygrzać się w słonku, zrelaksować się.. odciąć się całkowiicie od codzienności.

Dobrze, że padło na Włochy, a nie polskie morze. Ja miałam taki pomysł.. uf.. tam mimo wieczornych deszczów pogoda była wymarzona. Dla tych, którzy nie śledzą nas na facebooki i instagramie mogę przypomnieć, że byliśmy przez tydzień czasu z Tosią na CAMPINGU EUROPA obok Lido di Jesolo.

Zdjęć mamy od groma, czasu jedynie mało ale dam radę.  

Słodkich snów.. i do jutra :)

1 komentarz:

  1. Powroty są ciężkie, wszystko co dobre szybko się kończy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń