kom 10 Warsztaty Kulinarne Russell Hobbs Illumina

Gotowanie nie jest moją mocną stroną i o tym moi bliscy wiedzą. Zaproszenie na warsztaty Russell Hobbs Ilumina przyjęłam więc z wielkim entuzjazmem. Każdy przepis, każda inspiracja jest super.


Z samego rana.. wyruszyłam z bratem do Warszawy. Cztery godzinki jazdy i się zaczęło. Czerwony dywan przed Cook Up Studio już zapowiadał, że będzie naprawdę ciekawie. W dodatku spotkałam się dwoma jeszcze blogerkami Wiolą z MAMA BLOGUJE i Justyną z MAZUMAZU . Takie towarzystwo zapowiadało udany dzień.  


Na sam początek mieliśmy okazję poznać sprzęt Russell Hobbs z serii Illumina. Jak dla mnie ten sprzęt jest magiczny. Nowoczesny, funkcjonalny.. a przede wszystkim ładny. Moja uwaga nie ukrywam najbardziej skupiła się na blenderze kielichowym. Ten sprzęt jest moim marzeniem od lat. Wstać rano. wrzucić owoce, w międzyczasie się malować.. wypić w fru do pracy.. ah jak z amerykańskiego filmu. 


Sorki za dygresje ale takie mam skojarzenie ;) Wracając do warsztatów to czekały na nas dwa wielkie stoły. Miski, miseczki, pojemniczki.. co tylko w kuchni potrzebne jest. Podzieliliśmy się na grupy i zabraliśmy się do gotowania. OK przyznam się, że ja obrałam czosnek i tyle ;D. Mój brak  vel KOKORNUS czół się jak ryba w wodzie. Postanowiłam więc mu nie przeszkadzać. 



Wypiłam kawkę i chodziłam i robiłam focie.. hehehe nie ma w tej relacji ani jednej !! Bo specjalistom nie jestem. Było jednak zabawnie. Przeszłam całą salę wzdłuż i w szerz.. Zapachy powalały z nóg zdecydowanie. Słychać było gotowanie, miksowanie, wyciskanie, blendowanie.. 


Przykładne rodzeństwo.. TYLKO NA ZDJĘCIU ♥


Konsumpcja na całego !
Chciałam być przez chwilkę poważna ale wiecie jakoś mi nie wyszło. 







A tak wyglądali wszyscy w akcji..















Obowiązkowo musiałyśmy zaliczyć media ściankę. Ile było zabawy. W pewnym momencie my i nasze fartuchy czułyśmy się jak gwiazdy.. trzy aparaty, każdy cyka z innej strony.. był szał !!


No i efekty, że też udało się zrobić zdjęcie.. szok bo wszystko było przepyszne i znikało w tempie natychmiastowym. 




 


Bardzo dziękuję firmie Russell Hobbs za to że mogłam uczestniczyć w tych warsztatach. Przepisy mam i powoli będę je odtwarzała powoli w domku. 

♥ ♥ ♥

P.S. Fotki ze znaczkiem warsztatowym mam bezpośrednio od Russell Hobbs, a pozostałe od Wioli

10 komentarzy:

  1. Super takie warsztaty kulinarne :) chociaż ja bym się na nich chyba nie odnalazła, bo fanką gotowania nie jestem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też fanką gotowania nie jestem.. a na takich warsztatach mogłabym być codziennie :)
      Było naprawdę pysznie

      Usuń
  2. Jak już zresztą wiesz, zadroszczę Ci tych warsztatów, ach rozpłynęłam się na samą myśl a ślinotok uruchomiły zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale to wszystko fajnie wyglada,też chcę na takie warsztaty

    OdpowiedzUsuń
  4. No i ja zazdroszczę!!! Super warsztaty i pewnie bardzo smaczne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, z miłą chęcią pojechałabym na takie warsztaty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. w ta sobotę są warsztaty kulinarne w Katowicach :)
    https://www.facebook.com/MENUfaktura.Katowice?fref=ts

    OdpowiedzUsuń