kom 12 Little gardener ♥

Chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć o naszym ogródku. Jeszcze w zimę wiedziałam, że będę chciała taki ogródek dla Tosi założyć. No i stało się !

Ogródek założyłam żeby Tosia zobaczyła jak rosną roślinki. Chciałam żeby zrozumiała, że to nie tylko idzie się do sklepu żeby kupić ale i  można wyhodować samemu.

W ogródku posadziłyśmy:
rzodkiewkę, pietruszkę, seler, lubczyk. dwa rodzaje sałaty, por, kalarepy, truskawki, szczypiorek, bób. 

Teraz widzę, że na tym naszym poletku jest mega chaos. Rzodkiewki wyrosły w pęczkach już.. marchewka w kupie.. ah ale czy to Ważne. To nasz pierwszy raz. W przyszłym roku będzie już więcej ładu i porządku. Kto wie może i ziemniaki wtedy posadzimy ;) 

Najważniejsze jednak jest to, że Tosia sadziła wszystko prawie sama. Teraz podlewa swoją małą konewką, dogląda rosnących na potęgę truskawek i próbuje jeszcze troszkę brudnych od ziemi rzodkiewek. 









Nie wspomniałam o początkach. Poniżej widzicie malinę jaką dostałam od sąsiada. Otóż zasadziłam ją korzeniami do góry.. taki to ze mnie ogrodnik. Na całe szczęście po naprawieniu błędu puściła listki. 
Szczerze dana :)


♥ ♥ ♥

12 komentarzy:

  1. Ale pięknie to ogrodziłaś. Ja też się nad tym zastanawiałam, i zrezygnowałam w sumie nie wiem czemu. W przyszłym roku ukradnę pomysł z ogrodzeniem takim pięknym jak tutaj u Was. Jest taki ład i porządek !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest porządek i dzięki temu że jest płotek mogliśmy nasypać kilka worów ziemi pod ogródek warzywny :)

      Usuń
  2. Pamiętam jak byłam mała i pomagałam mamie w naszym ogródku :) dla małego dziecka to niesamowita radość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba nie byłam świadoma, że aż taka radość będzie !

    OdpowiedzUsuń
  4. taki ogródek świetna sprawa :-))) my też już mamy mini rzodkieweczki :-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. oj ja też pomagałam mamusiiii:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje trojaki tak pomagają mojej mamie czyli ich babci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny ogródeczek.My na działce też mamy tylko o wiele większy.
    Bartek też mi we wszystkim pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny pomysł ale bardzo mały ogródek w celach dydaktycznych dla córki super, my zawsze sadzimy zioła dużo ziół :) nie ma jak woda z miętą i cytryną w upalny dzień pozdrawiam ogrodniczki!

    OdpowiedzUsuń
  9. zazdroszczę takiego miejsca, ale jak Ben podrośnie to się chyba skusimy chociaż na zioła w doniczkach, bo wiem jaka to radość być dzieckiem i samemu coś wychodować :) Piękny ten Wasz ogródeczek!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczny pomysł na edukację. A z malinami to mnie setnie rozbawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż buzia sama się uśmiecha na widok małej ogrodniczki Tosi.Rewelacyjny ogródek!

    OdpowiedzUsuń