kom 8 Zabawy bez zabawek - aparat

Dzisiaj wracam z cyklem Zabawy bez zabawek. Kto śledzi nas w miarę regularnie ten wie, że było już o drukarce, opakowaniach po cd. i .. sami się przekonajcie o czym jeszcze  Tu. Dzisiejsza zabawa pojawiła się całkiem spontanicznie. 

Dzień wolny w domu. Katar z nosa leci jak szalony więc spacerek tylko taki szybki i niestety byłyśmy uziemione w domku. Zaliczyłyśmy pierwszą planszową grę, obejrzałyśmy bajki i.. co by tu zrobić.. Dałam Tosi aparat. Wiem, wiem to nie zabawka ale co tam .. pomyślałam, że to może być ciekawe. 

Dając aparat Tosi powiedziałam jej żeby zrobiła zdjęcia temu co lubi, a dokładniej rzeczom, które jej się podobają. Wielki uśmiech i poszło. Tosia zrobiła wiele niesamowitych dla mnie zdjęć. Po raz kolejny przypomniała mi o jednym.

Czasem myślę sobie, że Tosia jest już taka duża, a w dodatku samodzielna. Rośnie ale to nic.. bo ona .. ta nasza córcia jest jeszcze mała. Świat, który ją otacza jest dla nas normą, codziennością, a dla niej odkryciem, fenomenem. Niby przedmioty, miejsca są i będą zawsze, a dla Tosi toaleta, ściana.. ona cieszy się i mówi:

- Moja ściana, mój kibelek..

ZAPRASZAM
Was do niesamowitej opowieści, a właściwie do obejrzenia małego fragmentu Tosi świata.




Tosia i jej fota na insta !


















ściana


To też idealne na insta.. może Tosia zostanie szafiarką ??



Oj uwielbiam ten kawałek Tosi świata i to że ona sama może nam go pokazać :)

8 komentarzy:

  1. Super! Poproszę o więcej zdjęć zrobionych przez Tosię.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj Tych zdjęć mam pełno.. i chyba co jakiś czas będę Wam je pokazywała :)

      Usuń
  2. Dzięki takim doświadczeniom możemy lepiej zrozumieć, na co zwracają uwagę nasze dzieci :) Super fotki!!

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna sprawa, fajne to spojrzenie Tosi na codzienność! No i jaka frajda dla Niej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. super fotki, zazdroszczę weekendu , dużo słońca życzymy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taka mała, a już selfie w lustrze!

    OdpowiedzUsuń