kom 22 Planetarium Śląskie - porażka

W niedzielę byliśmy w Planetarium Śląskim. Na sam początek powiem Wam, że strasznie się zawiodłam. Wybraliśmy się na seans dla najmłodszych, który trwał 30 min. Przygotowani byliśmy na to że za moment wychodzimy i..
No i Tosia pokazała nam się z zupełnie innej już jakby dojrzalszej strony. Troszkę to nawet zabawne było bo światła zgasły, rozmowy ucichły, a Tosia mów: A GDZIE JEST KSIĘŻYC no ten MOON. Wszędzie ciemno, a Tosia siedzi sama na krześle.. ja za kolanko, mężuś za rączkę trzyma. A ona taka mała.. siedzi dzielnie i ogląda. Zaciekawiona, zaintrygowana. Do pewnego momentu.

Niestety w trakcie całej opowieści w formie, której był seans nagle nad naszymi głowami pojawiły się zodiaki. Totalnie, fatalnie dobrane bo dla mnie wyglądały strasznie, a co dopiero dla takiego dwulatka. W tym momencie Tosia powiedziała siku więc poszłyśmy w poszukiwaniu toalety i.. się zaczęło. Bo Tosia chce sama siedzieć, a jak tu dziecko na takim syfie posadzić. Wytarłam, przemyłam i no cóż. Wygląd i ogólny stan toalet wątpliwy.. ah pytacie o toalety dla mam z dziećmi lub dla małych dzieci.. zapomnijcie. 

Jakbym miała w kilku słowach opisać seans dla maluchów to powiem Wam, że mam wrażenie, że od lat 70tych nic się tam nie zmieniło:
- te same toalety,
- ten sam Pan i Pani podkładają głos,
- projekcja też bez zmian od lat, 
- obrazy, ekspozycje na korytarzu.

Cieszę się że tam byliśmy ale wiem, że nie pójdę tam już. Dziwi mnie stan w jakim jest to planetarium bo w dzisiejszych czasach kiedy naprawdę można było skorzystać ze środków np. unijnych tam nic się nie zmieniło. Jak i w środku tak i na zewnątrz jest szaro, buro obskurnie. Seanse niby dla dzieci, a jak takie maluchy mają się skupić. Na sam koniec wychodząc z sali można by było obejrzeć makiety planet itd. no ale niestety były one tak poupychane, że ciekawe dzieci musiały ze schodów oglądać lub z boku stać i wychylać się a i tak mało co było widać. 






Nie polecam Wam tego miejsca na wypad z maluchami czy starszymi dziećmi. Ja poczekam, aż się coś zmieni aż ktoś zaskoczy, że w dzisiejszych czasach trzeba się rozwijać,, urozmaicać, a nie stać w miejscu od lat. Taki wypad kosztował nas ja i mężuś po 12 zł, a za Tosie 6 zł.. za Tosie to się w ogóle zdziwiłam, że się płaci ale ok. Jak dla mnie cena jest wysoko wygórowana w stosunku do jakości jaką otrzymujemy podczas wizyty w Planetarium Śląskim.


Jedyne dobre to to że po projekcji wybraliśmy się na spacer. Cudowna pogoda o czym pisałam Wam wczoraj w PW. Kilka zdjęć ze spaceru będzie też jutro.
Oczekujcie więc :)

Ciekawa jestem czy Wy byliście w Planetarium Śląskim, a jak tak to co o nim sądzicie??

22 komentarze:

  1. Moim zdanie to atrakcja dla starszych dzieci ,chodzących już do szkoły my unikamy teraz takich miejsc,wolimy iść na spacerek na łąkę i podziwiać liście,stokrotki i trawę bo synka teraz to interesuję :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ja byłam ostatnio z mężem, bez synka, uważam, że jest za mały i zwyczajnie by się nudził, fakt faktem zmian wielkich tam nie zauważyłam, w toalecie nie byłam więc się nie wypowiadam, ale dla mnie seanse są fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A własnie miałam plan na tą wiosnę zaprowadzić tam Oskara , przemyśle chyba jeszcze raz .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz idź żeby zobaczyć bo sama taka wyprawa, siedzenie w na krzesełkach, a nad głowami kopuła.. to robi wrażenie na dzieciach! Ja jednak chyba oczekiwałam czegoś więcej :)

      Usuń
  4. Ja nigdy tam nie byłam, ale moja mama nie raz z wycieczką szkolną. I takie samo zdanie na temat Planetarium kiedyś usłyszałam od niej. Widać, że nie ma ktoś pomysłu bądź weny, żeby,,uwspółcześnić " ten obiekt, bo potencjał i pomysł w nim jest :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. No szkoda, że nic się nie zmienia od lat, w takie miejsca akurat warto inwestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. byłam też niedawno z chłopcami bo mają właśnie fazę GWIAZDY :) I też zachwycona nie byłam- a oni zależy w którym momencie-raczej oglądali to co im się podoba i gadali, pytali. Ale ogólnie seanse dla dzieci powinny być inaczej poprowadzone. Najlepszą atrakcją była przejażdżka elką :) Co do ubikacji to się cieszę że mam chłopaków- tu mają łatwiej bo na stojąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ELKA - świetnie, że znowu jeździ. Byliśmy rok temu więc i w tym musimy się wybrać :)

      Usuń
  7. Porażka i tyle !
    ..a szkoda..

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja tam byłem rok temu i podobnie. Nic się nie zmienia... mój syn zawył płaczem, a za nim jeszcze trójka dzieci.. kasa wywalona w błoto !

    OdpowiedzUsuń
  9. żal patrzeć, że takie miejsca z potencjałem marnują się...szkoda

    OdpowiedzUsuń
  10. hmmm,byliśmy tam całkiem niedawno i nam się bardzo podobało! faktem jest, że seanse są klepane w koło wojtuś,nie ma nic nowego,-a szkoda...Z toalety nie korzystalismy,więc się nie wypowiem-wierzę na słowo.Jednak dla naszej sześciolatki było to bardzo ciekawe wydarzenie.Bardzo jej się podobało i już pyta kiedy znowu się tam wybierzemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Tosi też się podobało.. ale jak dla mnie Planetarium Śląskie powinno się rozwijać, a nie stać w miejscu od 30 lat !

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Nie zgadzam się z opinią szanownej pani autorki tego pożal się Boże wpisu! Chodzę z moją 8 letnią córką do planetarium przynajmniej raz w miesiącu. Moja córka jest zadowolona z każdego seansu. Są ciekawe i zrozumiałe. Co do czystości w toaletach ... Korzystałyśmy z nich nie raz i nie zauważyłam brudu. Widocznie przed szanowną autorką był ktoś, kto nie potrafi zachować po sobie porządku. Trudno żeby po każdej osobie wchodziła sprzątaczka. A jak wszyscy wiemy dziecko dwuletnie to nawet bajką potrafi się znudzić. Dlatego ja szczerze zachęcam wszystkich rodziców, którzy chcą pokazać dziecku coś wartościowego intelektualnie do odwiedzin Chorzowskiego ( a Siemianowickiego - bo tego też szanowna autorka nie wie) Planetarium!!!!

      Usuń
    2. Wiesz tylko, że ogólnie Tosi się podobało. Ja zawiodłam się totalnie tym, że te grafiki, projekcje.. tam nie ma nic nowoczesnego. Wszytko jest stare wyblakłe.. Jeżeli polecisz mi seans ciekawy i lepszy od tego co ja byłam to napisz, a z chęcią się wybiorę !

      Usuń
  12. Byłam niedawno z córeczkami i mężem na seansie "Podróż Małego Księcia". REWELACJA! Od samej kasy bardzo miła obsługa i uśmiechnięte panie. Jesteśmy zachwyceni i polecamy innym.
    Teraz wybieramy się (polecono nam, kiedy zapytałam miłą panią na sali) na "Kometę nad Szwajcarską Doliną".
    Może jestem starsza niż Pani, której nic się nie podobało, ale... dla mnie to jest naprawdę KOSMOS! Alina z Chorzowa

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytam te komentarze i nie moge przestac sie dziwic. Glównie tym, ze narzekaja tu takze ludzie, którzy nigdy w Planetarium nie byli. Ja chodze tam regularnie, na kazdy nowy seans, takze z dziecmi. Bo w przeciwienstwie do tego, co tu pisza zdegustowane i tak naprawde nie zainteresowane mamy, w ciagu ostatnich paru lat Planetarium pokazalo kilka nowych seansów, nie mówiac o programach i imprezach okolicznosciowych jak n.p. walentynki, Dzien Lotnictwa i Kosmonautyki z wieloma atrakcjami dla dzieci (zaledwie 10 dni temu), Dzien Planetariów, Mikolaj czy Akademia Mlodego Astronoma. Moje dzieci, a takze dzieci moich znajomych uwielbiaja wizyty w Planetarium i za kazdym razem czegos sie tam naucza.
    Troche mi wstyd za Panie, ze Panie tak tu narzekaja, a naprawde to nie maja zielonego pojecia o tym, co sie w Planetarium naprawde dzieje.
    A propos cen biletów: Pani Marcelka z mezusiem zaplacili po 12 zlotych i twierdza, ze to za duzo. Ciekawe, czy wie Pani, ile kosztuja bilety do Planetarium w innych krajach? Ja bylam w Planetarium w Niemczech i w Danii, wiec wiem.
    Jeszcze dla porównania podziele sie z Paniami informacja, która przeczytalam niedawno na stronie internetowej Planetarium w Bochum, ze reklamowany nowy seans kosztowal 4 500 000 euro, a krótko potem przeczytalam w Chorzowianinie, ze Rada Miasta przyznala Planetarium 20 000 zlotych. Wnioski moga Panie same wyciagnac.
    Na koniec dodam tylko, ze juz parokrotnie korzystalam z toalety w chorzowskim Planetarium i "syfu" nigdy tam nie bylo.
    Serdecznie Panie pozdrawiam, a Pani Marcelce proponuje, ze skoro juz musi pisac, to niech to robi z glowa.
    A Tosie niech zabierze do Planetarium moze jeszcze raz za rok, bo seanse w ciemnosci (a takie w Planetarium oczywiscie sie odbywaja) nie sa moze najlepsza atrakcja dla kazdego dwulatka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Podpisuję się pod ostatnią opinią.Zdecydowanie to nie jest miejsce dla tak małych dzieci.Dziwię się ,ze osoby piszące same tego nie rozumieją.Dzieci w wieku szkolnym zawsze są zachwycone seansami.Bilety nie są drogie.A toalety-normalne.I cieszę się,że mamy na Śląsku takie miejsca,gdzie możemy rozwijać nasze dzieci.Po Planetarium można pójść do ZOO,do Skansenu i zdecydowanie należy raczej zachęcać rodziców i dzieci,a nie rozpisywać się nad tematem toalet.

    OdpowiedzUsuń