kom 12 Zastanów się co mówisz do swojego dziecka !

Dwa dni temu odczułam na swojej skórze konsekwencje mówienia wprost do mojej Tosi. No tak mówiłam w prost bez większego przemyślenia. 


pierwsza sytuacja 
Przyjeżdżamy do domu, Tosia w kaloszkach..
Ja: Tosiu poskacz sobie po kałużach !

Cóż i tak Tosia poskakała, że jej nowe czerwone spodnie są całe czarne. Oczywiście nie w przenośni one naprawdę były czarne. Dodatkowo w kaloszkach błoto z kałuży więc i całe rajstopki czarne. Kurka brudna.. nawet na czapeczce Tosia miała błoto. 

druga sytuacja
Przyszła do Tosi sąsiadka Emilka ( lat 6 ).
Ja: Dziewczyny pobawcie się u Tosi w pokoju. Tam jest tyle zabawek. Są w różowych i białych pojemnikach, są też w szufladach. Możecie się bawić wszystkimi zabawkami bo po to są. 

No i cóż. Na zdjęciu powyżej widzicie. Dziewczyny wzięły sobie moje słowa do serca. Wyrzuciły wszystkie zabawki z pojemników i szuflad. Opróżniły szuflady. Stolik wywróciły do góry nogami tak samo jak namiot. Cóż.. 

Teraz już chyba będę ważyła słowa. 
Tosia bierze wszystko w prost. Najfajniejsze z tego jest to że Tosia po pierwszej i drugiej sytuacji była mega szczęśliwa. Dziecko brudne to dziecko szczęśliwe, a jak nabałaganiły to Tosia powiedziała, że super była zabawa. 

Na nadchodzący weekend zaapeluję do Was o więcej loozu. Wiem, że ładnie jest jak jest posprzątane, jak dziecko pięknie czysto ubrane jest. Momentami jednak nie warto się denerwować. Cieszmy się z naszymi dziećmi takimi sytuacjami. One tak szybko urosną  !!

♥ ♥ ♥ 

12 komentarzy:

  1. O matko ...jaki misz - masz w pokoju ,ale dziewczynki miały nie złą zabawę;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Luz i ja bardzo się lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hahaha, to prawda wszystko biorą dosłownie:) coś o tym wiem. Kałuża to najlepsza zabawa i dziękuję Ci za to co napisałaś, że warto dać sobie więcej luzu , odpuscić sprzatanie raz na jakiś czas i po prostu się cieszyć .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz to takie proste, a czasem gdzieś zapominamy o tym żeby się wyloozować. Spinamy się, a jedno spięcie do drugiego i mamy kwas.

      Usuń
  4. Hehe, no ja też się ostatnio złapałam, że muszę ważyć słowa, bo inaczej słabo to wszystko widzę:D

    OdpowiedzUsuń
  5. No to nauczka jest, ale cóż dzieciaki zawsze takie są, jednak ten bałagan hah... niezbyt przyjemne :)
    http://somethingmore1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Pokoik - cudo :D
    Myślę, że tak na serio to najgorzej jest mówić Dziecku nie. Każdy wtedy zły, a tak proszę ile radości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację.. radość Tosi jest najważniejsza :)

      Usuń