kom 8 Podsumowanie weekendowe i moich dwóch lat blogowania

To był piękny weekend ! Po pierwsze o czym pisałam na fejsie mamy wodę. Wreszcie po trzech miesiącach wracamy do normalności. Cudne uczucie. 


Jak widzicie na zdjęciu powyżej w piątek było jeszcze ciut słońca. Niestety sobota i niedziela deszczowa. Siedzieliśmy w domu nigdzie się nie ruszając. Dom pełen ludzi - jak ja to lubię. Lubię rusz lubię jak coś się dzieje. 


Jak widzicie powyżej troszkę pobrykałyśmy po kałużach. Cóż.. Tosia ma nowe kaloszki ale w moich dziura. Całe skarpety mokre. Czy to ważne ? Nie liczy się zabawa. Efektem tej zabawy i wielką euforią spowodowaną wodą lecącą z kranu wybrałam się do Lidla. Zakupów od groma, a ile nieprzemyślanych ?! Szok.. 


No i moja woda.. 


Jak co piątek był też świeży chleb. 
Pychota !!


W sobotę teściowa uczyła mnie robić ruskie pierogi.. Pycha !



W niedzielę pyszne śniadanko. Jak ja uwielbiam ten twarożek z orzechami.


Upiekłyśmy też babeczki, które pewnie już znacie z insta. Ja zrobiłam szybko masę, a Tosia ozdabiała babeczki upychając w nie maliny, suszoną żurawinę i czekoladę. Po drodze oczywiście podjadała ale co tam. Wyszły pyszne. 


A tak prezentowały się ze świeczką.
Bo kto przegapił ten powinien wiedzieć, że w sobotę mój blog skończył dwa lata. Jaki to niesamowity czas. Ile się wydarzyło.


Dwa lata moje blogowania dały mi bardzo dużo. Zaczęło się niewinnie. Zaczęłam pisać, przestałam.. tak po prostu. Z dnia na dzień coraz więcej czytelników, komentarzy, a i satysfakcji z tego mojego stukania w klawiaturę. Nie wiem jak Was Mamy Blogerki ale blogowanie dodaje mi mocy, zapału, chęci. 

Bo czasem jest gorszy dzień. Bo czasem mniej się chce. Wchodzę jednak na bloga.. coraz więcej Was nawet jak nigdy nie napisaliście nic, nie daliście o sobie znać. Ja widzę ciągle rosnące statystyki. Widzę i mam kolejne pomysły. Mam też inspiracje bo to Wy mnie inspirujecie swoimi mailami i wpisami na Waszych blogach. Dzięki Wam szukam nowych ale i ulepszam te zabawy które znam.


Cały czas szukam siebie w tym blogowym świecie. Niby wiem jestem ale to cały czas nie to. Niebawem mam nadzieję, że poznacie, zaakceptujecie nowości jakie bardzo powoli będę wprowadzała z takim DOBRYM DUSZKIEM. Będzie całkowicie inaczej ale po mojemu. 

Czasem ktoś się mnie pyta jak to jest z tym blogowaniem. Bo ja sobie piszę, publikuję, a ludzie wchodzą i czytają. Najpierw wymyślałam jakieś dyrdymały, a dzisiaj wiem, że to jest naprawdę ciężka praca. Dzisiaj wiem, że jestem w tym miejscu mojej blogowej przygody dzięki ciężkiej pracy. Pracy ale i Mężusiowi, który nie raz wysłuchuje moje wywody, marzenia o kolejnych spotkaniach ale i plany o czym napiszę za tydzień. W dodatku wytrzymuje ze mną przyklejoną do telefony, komputera. 



Troszkę się rozpisałam ale dzisiaj mam dobry dzień do pisania. Mogłabym pisać i pisać ale po co Was zanudzać.

DZIĘKUJĘ za to, że jesteście :*

8 komentarzy:

  1. Gratulacje :) Mam nadzieję, że też doczekam takiej rocznicy. Ciekawe co to za nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pyszności:) a blogowania gratuluję:)
    w wolnej chwili zapraszam do mnie i może do wz. obserwacji:) pozdrawiam!
    http://wswiecieoliwii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. oj Dziewczyny jak Wy się cieszycie z tej wody :) Pierogi uwielbiam, babeczki mniam. Gratulacje i oby do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już dwa lata... ale to leci! Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  5. No to zostało mi pożyczyć 100 lat blogowania :D:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje:) już niedługo i mnie stuknie dwa lata:D

    OdpowiedzUsuń