kom 3 Podsumowanie weekendowe #10

Witam się weekendowo.. why się pytam już jest po. No bo matka zapracowana i w sobotę wróciła do domu po 16:00.. eh.. W piątek jak tydzień temu wzięłam się za chleb. No tak postanowiłam sobie, że na weekend będę co tydzień piekła chleb. Ciekawa jestem czy dam radę.. zobaczymy. Na razie dla tego zapachu, smaku.. oj warto.

Sobota niby dzień kobiet, a w pracy tego nie odczułam i w domu. Bywa i tak. Najgorsze w tych pracujących sobotach jest to, że rano muszę się zwlec z łóżka. Mężuś śpi, Tosia śpi, słonko wstaje za oknem, a ja muszę się ubrać i wyjść. Cóż bywa ciężko. Od lat marzę o pracy nie weekendowej, oj bardzo ale co zrobić. Jest taka więc cieszę się z tego, że ją mam.

Strzeliłam sobie nawet fotkę o poranku.. ah.. nie przyznałam się, że włosy podcięłam.. jakoś nie mam ostatnio polotu do zdjęć. Czasem na insta bachnę sobie focie ale ta mimo wczesnej godziny nie jest najgorsza.


W pracy śniadanko ze swoim chlebem. 
Ah pycha.


W niedzielę z rana wyruszyliśmy na basen. Oczywiście do Nemo w Dąbrowie Górniczej. Mamy blisko, Tosia się tam dobrze czuje. Byliśmy około dwóch godzin. Tosia z każdą minutą nas coraz bardziej szokowała. 

Tosia sama pływa w rękawkach ale i w kółku.. tak bez trzymanki !
W szoku jestem ! 



To był dobry ale za krótki weekend !
Zdecydowanie, a jak było u Was?

3 komentarze:

  1. My kolejny w domu ze względu na M.
    Na szczęście ten zapowiada się cudnie :) drugie urodziny mojej myszki:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama mam zamiar upiec swój chlebek. Dziś piekłam bułki ale przepis jakiś do kitu miałam.. ale zjadliwe ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wrzucisz przepis na ten chlebek?

    OdpowiedzUsuń