kom 8 Zameczek Myśliwski w Promnicach

Codzienność, dzień za dniem i tak tydzień za tygodniem. Zabiegani.. ciągle tylko praca i praca, a później dom.. Spanie i tak w kółko. Czasem mamy już tego dość, czasem potrzebujemy zrobić coś dla siebie. Idealnie wpasowały się w tym roku Walentynki.


Powiem Wam ze do ostatnich minut nie wiedziałam gdzie pojedziemy. Wyjazd zorganizował Mężuś. Ja tylko wiedziałam co mam wsiąść do ubrania :) Tosie zawieźliśmy do mojej mamy i pojechaliśmy do Zameczku Myśliwskiego w Promnicach. Byłam tam z dwa razy ale obok nigdy w środku. 

Powiem wprost ze jestem odczarowana tym miejscem. Blisko miasta a w lesie. Zdala od ruchliwej drogi i jakiegokolwiek skupiska ludzkiego. W środku cudownie, klimatycznie wręcz. Na początku udaliśmy się na kolacje.. ojeju jakie tam były pyszności. 

Przystawka
Muszla afrodyzjaków - krewetki black tiger z nutką chilli na salsie w awokado, pomidorów i cytrusów.

Zupa
Krem z pomidorów i kalifornijskich pomarańczy z ptysiowym serduszkiem.

Danie główne
Makaron tagiatelle z wędzonym łososiem, grillowanymi pomidorami, pesto ze świeżej rucoli i płatkami parmezanu - i to był mój typ !
lub Medalion z polędwiczki wieprzowej, zapiekany ze szpinakiem i mozzarellą podany z imbirowymi placuszkami

Deser
Waniliowy krem Amora z czekoladową strzałą i płatkami róż i fiołków w lukrowej otoczce. 

źródło

Zdjęć nie robiłam bo było ciemno, a zresztą był to czas taki tylko dla nas. 
Po kolacji szybciutko przebraliśmy się i fru do sauny.. 






Rano pobudka, pyszne śniadanko.. kiedy to ja jadłam śniadanie w łóżku i to tak podane. 








Było cudownie. 

♥ ♥ ♥

A Wam jak minęły Walentynki?

8 komentarzy:

  1. mąż zrobił dla mnie pizzę w kształcie serca:) zameczek jest piękny, cudne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mmm domowa pizza, a jeszcze w kształcie serca ♥

      Usuń
  2. pięknie tam jest, czasem tam bywamy na spacerkach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od samego patrzenia na te schody i te wszystkie wspaniałości może się zakręcić w głowie.Pięknie tam! Muszę koniecznie tego posta pokazać mojemu Marcinowi.Może dotrze do niego,że istnieją inne atrakcje walentynkowe oprócz róży;);)

    OdpowiedzUsuń
  4. o jejku :O no to piękne Walentynki Ci mężuś zorganizował :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie to wszystko wyglądało :)

    OdpowiedzUsuń