kom 8 DANCING MAT - PETTING ZOO

Mam dzisiaj dla Was pierwszą recenzję tego roku. Będzie to mata do tańczeni, a dokładnie
 DANCING MAT - PETTING ZOO


Czasem kupujemy Tosi zabawki bo jest promocja. Tym razem wykorzystaliśmy punkty z bp. Zakup szybki i obecnie niepotrzebny. Mama jest od trzeciego roku życia i dla naszej dwuletniej Tosi się nie nadaje. Kolory są super, rysunki też są fajne i to się Tosi podoba. Cała zabawa ma polegać na tym, że na panelu, który gra i świeci wyświetla się miejsce, które trzeba nacisnąć.





Jak zobaczycie na zdjęciu poniżej na początek trzeba wcisnąć start i zaczyna się zabawa. Można ściszyć i pogłośnić. Tosia jest za mała na takie zabawy. Ona chce skakać, biegać ale za żadne skarby nie jest w stanie ogarnąć całej idei tej maty. Nawet irytuje się jak słyszy dźwięk błędnie naciśniętym zwierzątku.



Jak widzicie nasze pierwsze kroki na macie miały miejsce jeszcze w trakcie wykańczania naszego domku. Próbowałam wyjąć matę bez kartonów ale reakcja była podobna.


DANCING MAT trafiła na strych. Może za rok spróbujemy. 
Teraz to niewypał.

...

8 komentarzy:

  1. To nie może być przypadek - u nas też strych :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie.. U nas strych się dopiero zapełnia :)

      Usuń
  2. Zapowiada się ciekawie, ale faktycznie dziecko musi do tego dorosnąć. Pozdrawiamy w Nowym Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam Cię też bardzo serdecznie :) Wszystkirgo dobrego w nowym roku :*

      Usuń
  3. A mój dwulatek lubi matę ;) Wprawdzie mamy innej firmy i w sumie bardziej skomplikowaną, niż ta, ale on zawsze lubił zabawki muzyczne, więc chętnie się tym bawi. Myślę, że ta mata też by mu się spodobała. Ale może i u Was, za jakiś czas, stanie się hitem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostaje ci schować matę i poczekać aż Tosia urośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzie kupiliscie?

    OdpowiedzUsuń