kom 2 Zaduma..

czasem był dzień zadumy. Każdy inaczej pisze, mówi o wczorajszym święcie Wszystkich Świętych. Czasem mnie najdzie i teraz mnie naszło, a właściwie już mnie tak nachodzi od kilku lat. Bo wiecie fajnie mamy dzień wolny. Wszyscy się mobilizują i wybywają jedni wcześniej, a inni jak my bardziej leniwie później w domy żeby zrobić ran-de-vu po cmentarzach. 
Czy czasem się nie zapominam?


Ja mam takie wrażenie, że wszyscy są jakby zakręceni.. wyruszają z pełnym portfelem żeby co.. wydać kasę na znicze czy kwiaty, które przy obecnej pogodzie już po paru godzinach wyglądają jakby stały już z tydzień ! 

Czy warto albo po co to się robi:
- dla pamięci o bliskich,
-dla własnej satysfakcji,
- dla tego żeby pokazać się wśród bliskich.

Z mężusiem jesteśmy zwolennikami tego żeby codziennie obchodzić to wczorajsze święto. Wspominać, myśleć, tęsknić za bliskimi których już w śród nas nie ma. Pamiętam jak jeszcze Tosi z nami nie było i na cmentarze chodziliśmy często. Teraz mało czasu jest, ciągle w biegu jesteśmy to tu to tam. Czasem jednak idziemy palimy lampkę i co widzimy.

Ci wszyscy, którzy tak odświętnie wyubierani, palący super znicze, stawiający super wiązanki.. zapomnieli ? Groby opuszczone, smutne, zaniedbane.
Czy o to chodzi?
Chyba nie !

○○○

2 komentarze:

  1. Wiem o co Ci chodzi, bo będąc na grobach widziałam co się dzieje;(

    Oczywiście, nie zawsze i nie wszyscy myślą tak samo.
    Ja byłam, zapaliłam świeczkę, pomodliłam się za wszystkich bliskich, a mam ich daleko niestety ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz racje. NIestety. Ale i ten dzien zaduszny jest wazny. Bo gdyby nie on, byc moze groby te opuszczone nigdy odwiedzin sie nie doczekaly...

    OdpowiedzUsuń