kom 5 NEW YORK CITY - Prolog

Dzisiaj będzie typowo wspomnieniowo. Mało tekstu dużo zdjęć. Na początek musi być historia. Nowy Jork to miejsce kultowe. Znane nam przede wszystkim z filmów ale i piosenek jak ta Alici Keys "Empire State of Mind" . Decyzja nasza była spontaniczna i szybka. W podróż poślubną jedziemy do stanów i NY to miejsce w którym trzeba być. Byliśmy więc i my.



Dzisiejszy wpis jest prologiem. Ciężko zebrać wszystkie zdjęcia, miejsca czy wspomnienia w jednej chwili, a co dopiero w jednym wpisie. Mam nadzieję, że z chęcią wyruszycie z nami w tą magiczną podróż.














ZAPRASZAM WAS DO ZAJRZENIA DO POZOSTAŁY PODRÓŻNICZYCH WPISÓW

5 komentarzy:

  1. też chcę tam pojechać. Moje marzenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne zdjęcia! Chciałabym tam być- bardzo, bardzo. Może kiedyś i ja się wybiorę, kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. byłam widziałam, piękne miejsce, chyba chciałabym tam mieszkać...:)
    świetna podróż poślubna - pozazdrościć spontanu i pomysłu!!

    OdpowiedzUsuń
  4. NY to nie moje klimaty, ale cieszę się, że mieliście cudowną podróż poślubną.

    OdpowiedzUsuń