kom 9 PRZYWILEJE RODZICA

Być rodzicem to oczywiście obowiązek. Życie zmienia się diametralnie o czym pisałam już kiedyś tu. Nie będę się wiec dzisiaj powtarzać. Jeżeli jeszcze nie jesteście rodzicami to to jest post dla Wa. Jeżeli macie już dzieci to dajcie koniecznie znać jakie inne przywileje mamy my rodzice. 




PRZYWILEJ PIERWSZY

W trakcie dnia można sobie zrobić drzemkę - jestem śpiochem i przyznaję się do tego. Teraz jak jestem mamą mogę sobie zrobić drzemkę nie zważając na nic. Wtulam się w córcie i czasem tłumaczę to sobie usypiając ją, że jest jej i mi tak dobrze. Jak tu wstać, jak zostawić dziecko jak ona tak cudnie wtula się w mamusię. Cały tydzień chodzimy do pracy więc w sobotę potrzebujemy się wy przytulać ja i ona no i mężuś ( zatwardziały przeciwnik spania w dzień ). Więc zawsze sobie mówię to tylko 15 minutek i wstaję. Po godzinie otwieram oczy.. i mówię sobie ups.. ale wiem, że warto było. 

PRZYWILEJ DRUGI

Bawić się jak dziecko to jest to - czy zabawki które kupujecie są zawsze dla Waszego dziecka? Z reguły u nas TAK ale odstępstwa są zawsze. Kupując kuchnię Tosi na dzień dziecka bawiłam się jak szalona. W domu mamy bębenek, gitarę i wiecie jaką mamy frajdę grać całą rodzinką. Mężuś ostatnio zakupił Tosi chyba z pięć resoraków ! Tosi się podobają, a błysk w oku mężczyzny bezcenny. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać, a Wy?

PRZYWILEJ TRZECI

Spacery - już od prawie ośmiu lat jestem kierowcą. Ten fakt sprawił, że uzależniłam się od samochodu. Wszędzie nim jeżdżę. Tosia mobilizuje nas do tego, żeby się nie lenić tylko spacerować, zwiedzać, urozmaicać sobie czas. Bo jeżeli jedziemy na plac zabaw to po to żeby się poruszać i świetnie się bawić.

PRZYWILEJ CZWARTY

Bajki - jako dziecko uwielbiałam bajki. Później nie było czasu, a jeszcze później troszkę nie wypadało. Teraz mogę oglądać razem z Tosią i to jest super. 

PRZYWILEJ PIĄTY

Malowanie, rysowanie - zawsze lubiłam malować farbami czy rysować kredkami. Staram się teraz pokazywać Tosi różne techniki czy np. rodzaje farb. Takie wspólne malowanie jest niesamowite. Nieważne, że całe jesteśmy łącznie z włosami brudne, nieważne, że ściana się pomalowała. Liczy się świetna zabawa.  


Czy o czymś zapomniałam? 
Pewnie tak.
 Czekam na Wasze propozycje i będę uzupełniała listę.

9 komentarzy:

  1. Ja od kiedy mam dzieci znowu zaczęłam śpiewać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ja tez :P chodz wczesniej sie wstydzilam i uwazalam za beztalencie :P a teraz spiewam mojemu synkowi ile wlezie :)
      poki co nie mowi wiec nie powie : matka stop bo fałszujesz :P wiec mam odbiorce jako tako na swoje spiewy :P

      Usuń
    2. Z tym śpiewaniem to u mnie podobnie.. takie wycie, a Tosia szczęśliwa.

      Usuń
  2. nam zdarza się dostać masę uśmiechów w sklepie, przywilej zapomnienia się i poczucia się w pełni dzieckiem

    OdpowiedzUsuń
  3. i śmiać się na potęgę, bo nikt tak nie rozśmiesza i zarazesz szczerze się nie śmieje jak dziecko:)

    OdpowiedzUsuń