kom 13 Bam'owa FAMIGA

28 września byliśmy na BAMie o czym już czytaliście TU, jak nie to zapraszam. Powiem w prost, że tak jak napisałam w relacji musiałam sobie wszystko poukładać. Przemyśleć sto tysięcy razy ( bo taka ze mnie czasem myślicielka ) i wreszcie zainspirować się TU  od Marylki. 

Otóż BAM odbył się w takim klubie FAMIGA. 

O sobie napisali na FB:
 "Famiga to miejsce rodzinnych spotkań, skoncentrowane nie tylko na jej najmłodszych członkach, ale i na ich rodzicach.Oferujemy zajęcia dla dzieci i dla dorosłych, kawiarnię z ogrodem, niszową księgarnię oraz imprezy okolicznościowe. Proponujemy także profesjonalną opiekę dla dzieci podczas wesel i atrakcje ślubne (dekoracje balonowe, szczudlarz, bańki mydlane).

My mamy blogerki zabrałyśmy się do szkolenia, a na sali była Pani animatorka, dzieci i między innymi mój mężuś. Dzieci jak to dzieci.. powyjmowały wszystkie prawie zabawki. Mężuś świadkiem jak nagle wpada jakaś babka i mówi do animatorki żeby pochowała te wszystkie zabawki i zajęła się dziećmi bo od tego jest !! 

SZOK ! 

Co za tekst.. równie dobrze mogłaby powiedzieć.. DROGIE DZIECI siadajcie grzecznie pod ścianą i tak siedźcie. Spróbujcie dotknąć jakąś zabawkę.. to będzie źle !!! 

Dzieci ciężko było więc ogarnąć.. większość było takich jak Tosia około dwulatków ! Chcecie wiedzieć co te słodziki tam za drzwiami robiły: biły się, gryzły.. Jak się dowiedziałam to byłam w szoku. 

Jaka jest tego przyczyna.. ?? Sama nie wiem i nie będę tu nikogo oceniać.. bo po co.  Ciekawa jestem czy byliście na zajęciach jakie oferuje Famiga ? Na dzień dzisiejszy jestem zbulwersowana.. BARDZO i nie polecam!!

13 komentarzy:

  1. Jestem w szoku choć ciężko oceniać z boku, moja Amelia dwa razy została pogryziona ale to zauważyłam często to co z domu się wynosi ma znaczenie, gdyby ktoś ją pogryzł w takim miejscu chyba bym straciła wszelką cierpliwość Generalnie mam jeszcze jedną zasadę : lubię widzieć co moje Dziecko robi- bez względu na to gdzie jesteśmy!


    Do zobaczenia jutro (: !

    OdpowiedzUsuń
  2. To mnie zaskoczyłaś, a ja żałowałam że mnie tam nie było, teraz powiem - dobrze, że mnie tam nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja się cieszę bo byłam spotkałam fajne blogerki !! Na szczęście był z nami mężuś !

      Usuń
  3. O kurcze! Gratuluje szczerego posta! Czytalam do tej pory nie jedna relacje - kazda pochwalna i chwalebna... Bo kto by sie odwazyl cos negatywnego napisac, skoro organizatorki tak sie staraly, tyle trudu sobie zadaly... Ale z drugiej strony, czy wszystko trzeba przemilczec w imie solidarnosci i wdziecznosci?

    Pani z Famigi chyba miala ciezki dzien.... ;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana żebyś nie pomyliła spotkań.. na BAMie była jedna organizatorka. Spotkanie z 7 września było perfekcyjnie przygotowane !!

      Usuń
    2. Tak jak napisała Marcela na Naszym spotkaniu pojawili się animatorzy z teatru figur, ten opis dotyczy zupełnie innego spotkania :)

      P.S Nie podawałyśmy żadnych wytycznych co do relacji/ recenzji więc nikt nie milczy w imię solidarności i wdzięczności! :)

      Ściski!

      Usuń
    3. No, byc moze mi sie juz miesza od tych licznych spotkan! :D Dzieki za sprostowanie :)))

      Usuń
    4. Troszkę ich było.. a dzisiaj kolejne !

      Usuń
  4. Bo prawdę należy pisać, zdecydowanie!!!! Ten BAM to była pomyłka na wszystkich poziomach i ja byłam w szkoku relacjami tego wydarzenia.Ja nie umiem słodzić i nie pozwolę, żeby ktokolwiek robił ze mnie idiotkę. Bo zapraszając na takie spotkanie trzeba coś dać od siebie.
    A co do tego, co działo się za drzwiami to nawet nie wiedziałam... Zamurowało mnie!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam to napisać.. cały czas o tym myślałam !!

      Usuń
  5. Kurcze, przykro mi, że taka sytuacja Was spotkała :(
    Trudno mi też oceniać z boku, ale dobrze że szczerze napisałaś. W końcu bez słodzenia, bo nie wszystko można zaakceptować. Niestety.

    Do zobaczenia, dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, no cóż nie ciekawie... organizatorzy powinni chyba conieco przemyśleć...

    OdpowiedzUsuń
  7. O wow, jestem w szoku. Sprawa z zabawkami rzeczywiście była - niestety, choć ustalenia były zupełnie inne.
    Szkoda szkoda!

    OdpowiedzUsuń