kom 13 SIERPNIOWO

Sierpień był dla nas całkowicie zwariowany. 
Obrócił nasze życie dookoła. Każdy dzień spędzaliśmy na 100%, a nawet jak się nie udało na stówkę to każda chwila, każda minuta była nasza. Tylko nasza. 


Dzisiaj rozpoczynamy comiesięczny 
cykl podsumowujący nasze wojaże. Chciałabym żeby było to podsumowanie ale i rachunek sumienia. Co się udało, a co pozostawiliśmy sobie na później. 


Co się wydarzyło w SIERPNIU ?
Początek sierpnia był gorący i to nie tylko za sprawą pogody ale i naszego powrotu z wyspy Kos. Bardzo się stęskniłyśmy za Meżusiem więc staraliśmy się jak najwięcej czasu spędzać w trójkę. Idealnie się wszystko złożyło bo i w sierpniu obchodziliśmy swoja rocznicę ślubu. Miało być pięknie, a ja wylądowałam z kołnierzem na szyi. Ah.. Postanowiliśmy zrobić sobie super wypas weekend, a wyszło jak wyszło. Tosia się oparzyła. No tak nie mogło być za kolorowo !! 

Mogliście czytać o naszej wyprawie na Kos u Bogny z BeBe&Co , a ja napisałam kilka słów o kapsułkach Ariel, kubeczkach z IKEA czy bidonie NUK. Pomysłów, inspiracji, tematów mam wiele. Czasem najnormalniej nie mam czasu i siły. Każdą chwilkę chcemy poświęcić Tosi co jest jasne. 

To o czym chcę napisać na samym końcu 
to to co wydarzyło się na samym początku sierpnia. No tak jak widzicie poniżej nasze dotychczasowe życie wywróciło się do góry nogami. Mamy już swój dom. Dom w którym nie ma jeszcze wody i prądu ale jest nasz i tylko nasz. Zaczynam planowanie urządzanie. Ah będzie się działo !! 


Sierpień się zakończył, a przywitał nas wrzesień.
W sobotę II Spotkanie Mam Blogerek. Pierwsze było niesamowite. Jak pisałam już wcześniej to dużo się tam dowiedziałam i poznałam naprawdę cudne babeczki.  Z najważniejszych spraw.. chyba to nie sprawa to czekamy na powrót Mężusia ze swojej survivalowej wyprawy. Nie miałam z nim kontaktu przez prawie dwa dni.. bo nie mieli zasięgu. Ah.. już bym chciała żeby był z nami w domku. 

Mam postanowienie.
Przyznam, że ostatnio żywieniowo się zapuściłam. Zastanawiam się jak można takie paści jeść. Po pierwsze 0 słodyczy. To będzie takie moje małe wyzwanie. Mam nadzieję, że będziecie trzymać kciuki !! Łasuchem się stałam więc w każdy weekend będę mogła cosik słodkiego nieczekoladowego przekąsić. Czy wytrwam - sama nie wiem !

Zaczynam też
wielkie przygotowanie to Tosi drugich urodzin, które będą w październiku. Ah będzie się działo !!

Ciekawa jestem czy takie kilka słów podsumowujących Wam się spodobało?
Dajcie znać !!

13 komentarzy:

  1. Od niedawna do Ciebie zaglądam, ale podsumowanie bardzooooo mi się podoba ;)

    I gratuluje własnego domku - u nas on jeszcze na etapie marzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tu jesteś razem ze mną. Marzenia się spełniają !!

      Usuń
  2. A pewnie,że się spodobało:) TRzymam kciuki za Twoje postanowienie. Żałuję, że na razie nie mogę tak często Was odwiedzać:( no ale jest instagram:D Pozdrowionka od samozwańczych budowlańców!;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię takie zestawienia bo nie zawsze mam czas czytać na bieżąco niestety ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne zestawienie miesiąca no dużo się widze również wydarZyło w życiu Waszej pociechy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. o jak dobrze, że jest Was blog dzięki temu jestem na bierząco:) a nic się nie chwaliłaś, że już wam domek stoi:) super, faktycznie sierpień mieliście pełen wrażeń:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marcelina pierwsze co rzucilo mi sie w oczy to pierścionek:):) mam taki tylko dwa rzedy kamieni:) 66 dokladnie tyle ile kilometrow nas dzielilo z M.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj w klubie żegnających słodycze. Dla pocieszenia, mam zakaz łasuchowania przez 9 miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak byłam w ciąży to miałam szlaban na słodycze ale wtedy było to oczywiste. Teraz jakoś ciężko mi się zmobilizować !!

      Usuń
  8. Widać wiele zmian kochana:)
    Sierpień jak najbardziej udany!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja od 22 sierpnia mam "0 złodyczy" :) Całkiem dobrze mi idzie ;D Ale ciągnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja nie potrafię się oprzeć słodyczom, ale staram się rozsądnie je dawkować by zbytnio nie przesadzić:) Świetny pomysł na podsumowanie miesiąca:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń