kom 3 Nie już Nie !

Czy Tosie dopadł ten typowy nagłośniony bunt dwulatka? Nie ! Chociaż czasem ma atak wymuszonej histerii. Wiecie jaka to jest! 

Tosia, która idzie w swoją stronę !
Zazwyczaj Tosia coś chce co niekoniecznie jest dla niej. Jak mama z tatą tłumaczą to ona w krzyk, tupanie, ściskanie pięści przez chwilę bo po chwili.. mówi: 

Już nie będę płakać! Koniec! 

Jak pierwszy raz usłyszałam te słowa to byłam pod wrażeniem jej dojrzałości.. Jeśli tu może oto chodzić. Naj naj fajniejsze w tych słowach jest zdecydowanie i stanowczość. Tosia taka już jest że wie co mówi i jest pewna swoich słów. Jej głos nie daje żadnych wątpliwości. 

Mamy też inny sposób na Tosiowe pojękiwania - buntowania. Tosia płacze ( udaje ), a raczej tak słodko kwęka. Łzy wyciska resztkami sił i nagle ja lub mężuś..

Tosia masz krople na buźce. No naprawdę !

Wiecie robimy przy tym specyficzne miny i wielkie zdziwienie w naszych oczach. Malutka zmienia punkt za interesowania i po fochu.

Bywają jednak i takie sytuacje kiedy z rana szykujemy się do pracy, a Tosie do babci i Tosia jest na etapie Tatusia ! Tatuś: myje ząbki, ubiera skarpety, bluzkę, spodnie, czesze włosy i na rękach Tosie zanosi do samochodu. Bywa i tak, a jak już tak jest to.. Ja nie mogę tknąć Tosi bo wszystko Tatuś i Tatuś !! Jak mi jest wtedy przykro :( na szczęście (moje) mija to szybko.

Ciekawa jestem jak jest u Was. Czy macie swoje sposoby na buntownicze nasze kruszyny?

3 komentarze:

  1. U nas "bunt roczniaczka" :P Póki co uczę się co robić na wrzaski i piski wymuszające cokolwiek... Czasami zapominam, że nie powinno się reagować na to, ale czasami myślę, że źle jak w ogóle nic nie zrobię hm...

    OdpowiedzUsuń
  2. hej:) u nas Oliwka tez próbuje,ale hm... staramy sie jakos ja uspokoic nie na siłe i własnie zwrócic jej uwage na cos innego:) u nas jest odwrotnie niz u Was faza MAMA , MAMA, MAMA jest dobra na wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jasne. Mam. Co histeria, to coś nowego wymyślam, a że kreatywna jestem, to Mały się nie nudzi ;)

    OdpowiedzUsuń