kom 13 Farby w tubach z pędzelkiem

Farby flamastry lub jak napisane było na opakowaniu farby w tubach
 zauważyłam w sklepie przypadkowo. W pierwszej chwili pomyślałam, że to pisaki. Fajnie wyprofilowane, ładne kolory pewnie Tosi będą się podobały :)




Kiedy zorientowałam się że to farby
 już wiedziałam, że będzie z nimi świetna zabawa. Ja jako mama cieszyłam się skrycie że wreszcie Tosia nie będzie umorusana kolorami. Cóż okazało się że moja szanowna córcia i tak jest brudna po łokcie razem z cała garderobą. Ona po prostu to lubi !


Farby maja sześć kolorów. 
Wydaje się że są to zwykłe kolory jak w innych farbach. Nic mylnego.. Kolory są soczyste, jasne i bardzo cieszą moje oko. 


Ciekawy w tych farbach jest 
pędzelek dzięki któremu farby potrafią zaciekawić małe dziecko. Dodatkowo podczas malowania pojawia się fajna faktura, a Tosia mówi że maluje włosy. 


Konsystencja farb
 jest raczej taka jak normalnych farb: wodnista ale nie lejaca. Najważniejsze dla nas jest to ze po scisnieciu tej farby w małych lub dużych raczkach nie ma możliwości jej wyłania przy pierwszym użyciu. Niestety z niektórymi farbami tak mieliśmy !!

Po kilku dniach użytkowania stwierdzam ze te farby są idealne dla dwulatka. Po pierwsze inspirują, a po drugie sprawiają ze malowanie farbami to nie tylko paluchy i pedzel. 

Dzisiejsze Tosi dzieło 





13 komentarzy:

  1. To jeszcze napisz mi co to za cudo ;) Chociaż mojej na brudzenie się to raczej nic nie pomoże ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow, ale czadowe farbki :) Już nie mogę się doczekać kiedy ja będę mogła tak malować z swoim Franiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. widziałam te farbki i też mi się odrazu spodobały, ale my jeszcze za mali:) świetna sprawa takie malowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny wynalazek. Koniecznie muszę sprawić takie Majci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego nie widziałam takich u mnie. Poproszę miłe Panie, niech nam zamówią.

    OdpowiedzUsuń
  6. O jakie super! Ja ostatnio kupiłam synowi stempelki z Biedronki i wszystko było brudne. :D Dobrze, że nie dałam wszystkich od razu :D Na tych którymi malował nie widać już obrazków. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzie kujpiłaś takie cuda? Pierwszy raz widzę! I jaka cena? Rewelacyjne są te farbki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cóż tam Tosia stworzyła ciekawego? Fajne te farby. Nigdy takich nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam wrażenie że ograniczają tzw. bryzgi - więc myślę, ze i mama i dziecko będą zadowolone! Chyba trzeba odwiedzić Cerr...

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna sprawa..muszę koniecznie rozejrzeć się u mnie za czymś podobnym ;) Na chłodne jesienne dni jak znalazł na wspólną zabawę :)

    OdpowiedzUsuń