kom 18 Dziendziwka

Tosia zaczyna nas zagadywać. Sama nie wiem jak mam Wam to opisać ale buzia jej się nie zamyka.

Na samym początku ciężko było nam zrozumieć co mówi ale to raczej norma. Teraz Tosia coraz bardziej świadomie używa pewnych słów. Jednym z pierwszych była 

DZIĘDZIWKA

Czy wiecie o co chodzi ? 
To jest dziewczynka. Jakie było moje zdziwienie ale i zakłopotanie jak Tosia tak zaczęła wołać na placu zabaw. Spojrzenia innych mam były jednoznaczne. Co za wariatka ( czyli ja ) w domu lecą wyzwiska, a później dziecko powtarza. Nie przypominam sobie żebym takie i inne tego typu określenia przy Tosi wypowiadała. 

Tosiulek tak sobie wymyślił i tak miało i ma być!! 

Ciekawa jestem jakie dziwne słowa Wasze maluchy sobie wymyśliły.

○○○

18 komentarzy:

  1. Mój Kubuś na razie mało mówi, ale pewnie nie raz nas jeszcze zaskoczy :)

    A Dziędziwka.. na początku myślałam, że chodzi o Dzień Dziecka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oliwka tez od miesiąca rozbrykała się z gadaniem;) dziędziwka faktycznie musi robic duże zamieszanie na placu zabaw;D Oliwka mówi chopcyk na chłopczyka a na kakao mówi kakuja:)

    OdpowiedzUsuń
  3. synek narazie gaworzy po sowjemu
    trochę mama uda mu się pwoeidzieć to tata, czy baba
    ale nie tworzy jeszcze ;) swoich słów

    OdpowiedzUsuń
  4. No to Tosia podobnie na chłopca.. mam nadzieję, że jej ta dziendziwka przejdzie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Koleżanki córka zamiast ciepło mówiła cipa. Stoi raz w kolejce na poczcie, przedwiośnie w pełni, już wszyscy kurtki zdejmują i nagle w kolejce ustawia się pani w czapce i szaliku, na co córka koleżanki pokazuje palcem na panią i krzyczy cipa cipa. Akcja "lepsza" niż Wasza na placu zabaw :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieci różne słowa wymyślają :)) Ja czekam z niecierpliwością co mój maciek pierwsze powie dziwnego i wszyscy bedziemy musieli się domyślać o co chodzi.. :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Z takich zabawnych słówek to ja mogę dodać: potintoj (pomidor) i pipapi (papuga:) Pozdrawiam:0

    OdpowiedzUsuń
  8. a u mnie jest siura- pasuje , nie siura, nie pasuje :)
    effcik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre ! Cieszę się, że mogę Cię powitać w moich skromnych progach :*

      Usuń
  9. ale się uśmiałam:) naprawde fajne te nasze dzieci:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój mały wołała "huja" zamiast hura:-p

    OdpowiedzUsuń
  11. Brat cioteczny mojego kolegi, zamiast TWÓJ, mówił Ch*j, a zamiast gołębie doje*ie haha :D Dzieci małe są słodkie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. świetna jest. Moja woła mama mać, mama mać

    OdpowiedzUsuń
  13. moja Lenusia miała jakieś dziwne naleciałości japońsko-języczne. Mama wg niej to była mamuka,tata-tatuka,na siebie mówiła Lenuka.Był też taki czas,że "waliła" do mnie po imieniu,ale nie Ania tylko Aniuka.I tak nam się to spodobało,że do chwili obecnej mówimy tak do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. od razu wiedzialam ze to dziewczynka :-))) Mój Norbert ostatnio bardzo sie rozgadał tz ze dwa miesiące temu bo teraz to już zasuwa zdaniami jak mały meserszmit :-))

    OdpowiedzUsuń