kom 7 Cogut i Wino

Mężuś szczęśliwie powrócił z brazylijsko - argentyńskiej ziemi. Ja z tej okazji i nagromadzenia różnych spraw do załatwienia wzięłam sobie wolne. W czwartek Tosie zawieźliśmy do babci, a my w drogę. Po trzech godzinach zgłodnieliśmy i poszliśmy na obiad do Cogut i Wino w Sosnowcu.


Mieliśmy się wybrać do tej knajpki na rocznicę ślubu ( TU ) ale wtedy wyszło jak wyszło. Tym razem się udało. Mieliśmy chwilkę dla siebie. Mieliśmy moment żeby odsapnąć. 





Było pysznie. 




○○○ 

7 komentarzy:

  1. zjadłabym z chęcią to wszystko ;* mniam :)

    Pozdrawiam.

    nasza-trojka.blgospot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ale smakowitości Was zaserwowali:) no i ta "chwila dla siebie":) kiedyś nie potrafiłam się "dzielić " Dzieciaczkami:) teraz mogę odsapnąć z ulgą, kiedy są u Tatusia;)
    Zapraszamy do nas:) mamy powitalny konkursik:) http://zawodkobieta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Od razu widać, że było smakowicie:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Byliśmy , przetestowaliśmy , miejsce świetne bardzo miejskie , szkoda że danie podano na uszczerbionym talerzu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobliwe, takie pustki. Jedzenie smakowicie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  6. a mnie to miejsce bardzo rozczarowało....samo miejsce moze nie ale obsługa i jedzenie pozostawiają wiele do życzenia...a szkoda

    OdpowiedzUsuń
  7. hmmmm - temat jakże ognisty :))) Wygląda apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń