kom 3 Powakacyjne refleksje cz. 2 - w jakim wieku dziecko jest dobre na zagraniczne wakacje?

Dzisiaj już moja druga powakacyjna refleksja. Pierwsza dotyczyła przede wszystkim spędzania wielu godzin przez dzieci na słońcu i zabaw nocnych do upadłego.


W jakim wieku zabrać dziecko na zagraniczne wakacje?

Mam na myśli wylot samolotem, wysokie temperatury i tysiące kilometrów od domu. Planując wakacje nie chciałam lecieć za daleko, a dokładniej nie chciałam spędzać za dużo czasu w samolocie. Zastanawiałam się też nad temperaturą czy nie będzie dla mojej Tosi za wysoka. 

W dniu wyjazdu Tosia miała niecałe 21 miesięcy. Po kilku dniach na wakacjach stwierdziłam, że nad czym tu się zastanawiać. Ja się waham, a widziałam ludzi, którzy byli w tym samym hotelu z trzy miesięcznymi maluchami. Takich rodziców było wielu. Tosia przy nich to prawie przedszkolak. 

Jako mama miałam, mam i będę miała takie wątpliwości. 

Przyznam, że nawet przeszła mi taka myśl, że z drugim dzieckiem jak będzie malutkie to pojedziemy się wygrzać np. w greckim słońcu. Zorganizować musimy się tu w domu ale i tam na wakacjach. Po powrocie wiem, że wszystko się da tylko trzeba chcieć. 

Macie swoje przemyślenia w tym temacie? Może byliście z takimi malutkimi bobaskami na podobnych ciepłych wakacjach ?

Miłego poniedziałku 
○○○

3 komentarze:

  1. U nas pierwsze zagraniczne wakacje były, gdy Aleks miał 2 lata właśnie. Jesteśmy miłośnikami Chorwacji, więc i tym razem pojechaliśmy na południe Europy.
    Aleks doskonale znosił jazdę samochodem, ale nie wyobrażam sobie jechać bez klimatyzacji i bez noclegu po drodze.
    A sam pobyt - godziny w ciągu dnia w największym słońcu spędzaliśmy na obiedzie i poobiedniej sieście no i oczywiście kremy z wysokim filtrem plus nakrycie głowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. My jechaliśmy pierwszy raz gdy Bartek miał 4miesiące do Niemiec samochodem 12godzin.Podróż zniósł bardzo dobrze.Teraz jechaliśmy,gdy Barek miał 16miesięcy i gorzej zniósł jazde wymiotował 3razy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo wiele zależy od dziecka, każde indywidualnie znosi podróż, choć trzeba przyznać, że znacznie łatwiej podróżować z kilkumiesięcznym brzdącem niż z trzylatkiem. tak czy siak, wakacji z dziećmi nie należy się bać!

    OdpowiedzUsuń