kom 7 Nocnikowanie po raz drugi.

Dzisiaj kolejna odsłona naszej przygody z nocnikowaniem. 



Chciałabym zacząć od tego, że Nasza Tosia uczyła się siusiać na zwykłym najzwyklejszym nocniku. Czy warto kupować grające wręcz czarodziejskie nocniki. Na to pytanie Wam nie odpowiem, bo my takiego nie mieliśmy. 

Zawsze i w każdej dziedzinie jestem raczej zwolenniczką prostoty. No i tak też było z nocnikiem. Pierwszy kupiła babcia, a kolejne dwa już ja. Pytacie, po co mi, a właściwie Tosi trzy nocniki. No tak jeden jest w domu, drugi jest w babci Eli, a trzeci u babci Marty. Po co wozić. Nocniki kosztują zaledwie 20 maksymalnie 25 zł. Mam, więc dla Was radę. 

Nie czekajcie z nocnikowaniem

Łapcie chwilę i nie czekajcie. Bo, na co czekać.. dziecko samo się nie nauczy, a jak się nie nauczy to ile będzie w pieluchach chodzić !

Wiecie czasami jak słyszę, że dziecko ma dwa trzy lata i nic cały czas w pieluchę wali to się dziwię. Najnormalniej w świecie się dziwię, bo jak tak można. Znam przynajmniej trzy takie przypadki ! Wszystkie trzy przypadki to jak dla mnie niewiedz, niechęć, a może lenistwo rodziców. Słuchajcie przecież im szybciej się dziecko nauczy siusiania na nocniczek to i kupka pójdzie na nocniczek. Hmm czy mam coś tłumaczyć.. kupa w pieluszce lub w nocniku. Kolosalna różnica.

Po drugie higiena. Czyta pielucha czy zasikana ważąca pół kilo. No aż się ciśnie żeby zacząć nocnikować malucha. 

Za tydzień będziemy na wakacjach, ale co tam będzie pierwsza notka o odpieluchowywaniu.

Do następnego :)

7 komentarzy:

  1. Jasne, nocnikowanie trzeba zacząć w miarę wcześniej.
    A nie żeby 3letnie dziecko nosiło jeszcze pieluchę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieraz jednak późne pieluchowanie nie jest spowodowane lenistwem czy czymś takim. Czasem rodzice bardzo chcą, ale się nie da, włóczą się po lekarzach i łapią się wszystkiego czego mogą - znam takie przypadki, dlatego ja nie oceniam ich powódek, póki ich nie usłyszę od nich :) To tak samo jak na przykład z otyłością - każdy z góry ocenia, a nie pomyśli, że to może choroba ;)
    Choć sama jestem zdania, żeby nawet półroczne dziecko sadzać na nocnik (co dla niektórych na pewno jest to dziwne ;) )

    OdpowiedzUsuń
  3. 3 letnie dziecko z pieluchą to nie zawsze lenistwo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uważam, że nocnikowanie należy zacząć wtedy, gdy dziecko cokolwiek chociaż rozumie z tego. Dla każdego dziecka będzie to kiedy indziej. Wysadzanie półrocznego dziecka? Dla mnie to nonsens. Bo to że w nocniku znajdzie się siku to czysty przypadek, a nie oznaka, że mamy super dziecko ;) Oczywiście jeśli dziecko ma np. stałe pory robienia kupy i chętnie siada na nocnik, to dlaczego tego nie wykorzystać? Zawsze to jakaś oszczędność na pieluszkach. Najważniejsze to po prostu nie zmuszać. Powoli każde dziecko się nauczy. Ważna jest wytrwałość rodziców i uczenie z uśmiechem. A nie krzyk "znowu zasikałeś/aś spodnie". Co do dwulatków lub trzylatków sikających w pieluchę. Nie uważam tego za coś złego. Są różne powody zakładania dziecku pieluchy. Mój syn ma 1,5 roku i wątpię, żeby przestał chodzić z pieluchą do skończenia dwóch lat. I uważam, że nie jestem leniwa, jestem bardzo chętna do nauczenia Huberta sikania na nocnik.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzylatek robiący w pieluchę to nie lenistwo, ale trzylatek nie znający nocnika to już tak ;) Nie każde dziecko załapie, nie każde chce, każde ma swój czas... Ale ważne żeby rodzice nie odpuszczali i proponowali ten nocnik. Żeby nie przegapic momentu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieci są różne.
    Nie ma co generazliować, że to wina rodziców, że są leniwi, nie wiedzą itd.
    Akurat Twoje dziecko szybko załapało i trzeba się z tego cieszyć a nie wymądrzać.
    Zresztą każdy wychowuje jak chce, jak potrafi najlepiej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem zdecydowanie przeciwniczką grających nocniczków. Znam kilka ładnych przykładów, kiedy to dzieci przestraszyły się ich i... chodziły w pampersie do 3-4 roku życia.

    OdpowiedzUsuń