kom 6 Nocnikowanie po raz pierwszy

Dzisiaj tak jak zapewniałam będzie o nocnikowaniu. Przyznam ze u nas wszystko poszło bardzo szybko. Dokładnie w zeszłym roku na dzień dziecka Tosia dostała swój pierwszy nocnik.





Nam rodzicom ośmiomiesięcznej Tosi wydawało się dziwne i śmieszne. Tosia i nocnik nie nie. Nic bardziej mylnego. Dałam Tosi dwa tygodnie na oswojenie się z samym kształtem. Kilka razy w żartach posądziliśmy Tosie w ciuchach. Nie protestowała, więc uznaliśmy ze warto spróbować. 

Nie jestem sobie w stanie tera przypomnieć, po co w Tosi pokoju była drabina. Pamiętam jednak jak Tosia siedziała na nocniku pierwszy raz tak na poważnie właśnie przy tej drabinie. Była nią bardzo zainteresowana. Może dzięki tej drabinie Tosia odwróciła swoje zainteresowanie od nocnika... może. Siedziała tak z 5 min.. bałam się dłużej :) No i poszło siku. Jacy byliśmy dumni. Tosia taka mała a jednocześnie taka duża. Taki postęp ah.. 

Postanowiliśmy iść za ciosem, ale bez większego przymusu czy presji. Sadzaliśmy Tosie raz dziennie po południu i okazało się ze codziennie jest siku.. Pewnego sierpniowego popołudnia pojawiła się kupka. Z prędkością światła obdzwoniłam wszystkich z rodziny mamy, babcie, ciocie .. Taka czasami wariata jestem, ale wiecie jak się ma dziecko to przy kupie adrenalina rośnie niesamowicie. 

No i tak się złożyło ze Tosia już 10 miesięcy nie robiła kupki do nocniczka. Tak w czerwcu skończyła 20m, więc to naprawdę wyczyn. 

NOCNIK NIE MOŻE KOJARZYĆ SIĘ Z ZABAWĄ

No tak nie może, ale u nas sprawdził się idealnie jak Tosia siedziała i np. układała klocki. No tak bawiła się. Oczywiście nocnik nie był w tym przypadku częścią zabawy czy zabawką. Tosia siedziała i bawiła się. Po 15 min kupka murowana. 

NOCNIK POWINIEN STAĆ W WIDOCZNYM MIEJSCU

No tak powinien na samym początku jak dziecko się uczy lub zapoznaje z nocnikiem. Niestety jak Tosia już dobrze chodziła to ją aż korciło do tego żeby coś wrzucić do nocnika. Tosi mały kibelek wylądować w toalecie. Nawet nie sądziłam, że Tosia tak szybko się nauczy, że jak chce sisi to idzie do toalety, a to ciągnie za sobą kolejny etap, czyli sisianie na toalecie, ale to następnym razem. 

KILKA RAD:

- nic na siłę ! 

- tak naprawdę dużo zależy od rodziców - kupujcie nocnik i sadzajcie dzieci powoli,

- nie patrzcie na inne dzieci kuzynki, siostry czy blogowej koleżanki - każde dziecko jest inne i w innym czasie zaczyna załatwiać się w inne miejsce niż w pieluszkę!!  Dzieci to nie pracownicy korporacji.. wyścig szczurów nie obowiązuje,

- wypracujcie swoją metodę sadzania. Jest oczywiście wiele teorii. Nocnik nie może kojarzyć się z zabawą. Nocnik musi być w zasięgu wzroku. Zweryfikujcie i oceńcie sami, wypracujcie swoje miejsce dla nocnika takie najlepsze dla Was. 

Miłego dnia ♥

6 komentarzy:

  1. :) nocnikowanie to świetna sprawa - my zaczęliśmy jak Olisiek miał 5 miesiecy - jak już potrafił względnie siedzieć - nie wiem czy za wczesnie czy nie, jak napisałaś kazde dziecko jest inne i rodzice tez :)(choć mam znajomą co dziecko od 1 miesiaca wysadzala - ale na taki specjalny kapelusz nocnikowy), ale wiem ze i tak rodzina i znajomi patrzyli na mnie jak na dziwadło/wariatke;) no coz teraz zmienili zdanie ;)
    u nas Olisiek załapał szybko choc sam nie potrafi powiedzieć jeszcze : mamo chce mi sie siku :) jednak daje znaki że chce coś zrobić i kupki juz teraz na przykład tylko do nocnika idą ...wierci się, kokosi marudny to wiem że trzeba wysadzić i sprawdzić :) i się udaje :) z sikaniem troche jest inaczej bo chyba jeszcze nie jest tego tak swiadomy - ale też kazdorazowe wysadzanie kończy sie pelnym nocniczkiem :) ogólnie trzeba duzo cierpliwosci na początku, nie mozna przesadzic zeby dziecko się nie zniechęciło i tak jak piszesz trzeba na poczatku zajać czyms dziekco (pokazać zabawkę itp)... u nas najpierw wysadzanie bylo przed jedzeniem (bo w trakcie czesto kupka szla :P ), a pozniej doszlo przed spaniem, po spaniu, przed spacerem itp...
    powodzenia zycze wszystkim ktorzy chca zaczac jak najwczesniej :) opłaca sie i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie bo pokazałaś punkt widzenie mamy chłopca, a ja dziewczynki. Warto próbować !

      Usuń
  2. Cenne rady co do nocnikowania.
    Najbardziej podoba mi się to : "nic na siłę" i tu zgadzam się w 100%.
    Nie można do niczego dziecka zmusić, bo działa to tylko na naszą niekorzyść.
    Pozdrawiam:

    OdpowiedzUsuń
  3. po naszym spotkaniu pierwszą rzeczą jaką zakupiliśmy jest nocnik ;) i powolutku zaczynamy oswajanie

    OdpowiedzUsuń
  4. Na moją niestety nic nie działa... Sukces bo znowu zaczęła siadać ale nie załatwi się. Wie, że na siku woła si ale nie zawoła jak chce. A jak lata w majteczkach i się posika to zawoła "Oj nie" i tyle. Nie si, nie idzie na nocnik... Ciężko

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie jesteśmy na etapie nauki, dzięki za rady.

    OdpowiedzUsuń