kom 6 masaż niemowlaczka i małego dziecka

Dzisiaj, a właściwie wczoraj wieczorem chwyciło mnie natchnienie i muszę o tym napisać. Jak Tosia była jeszcze w brzuszku dużo czytałam jak trzeba postępować z maluchem zaraz po urodzeniu. Nie raz i nie dwa razy spotkałam się z tematem masażu. 

źródło

Przyznam, że nie stosowałam się do konkretnych zaleceń. Mama to taka istota, która wie. O tak drogie mamy noszące jeszcze w brzuszkach swoje dzieciaczki. Mama wie. Instynktownie, więc po kąpieli smarując balsamikiem masowałam Tosię. Dodatkowo jak wróciłam do pracy po macierzyńskim byłam okropnie spragniona przytulania, tulenia. Niestety Tosia miała wtedy okres nie przytulania, nad czym ja ubolewałam.

Na szczęście z tygodnia na tydzień było coraz lepiej. Uwielbiam Tosie gładzić po buźce, po włoskach, po ramionkach. Do wczorajszego dnia sama nie wiedziałam czy Tosia to lubi. 

Godzina 21:30 Tosia jeszcze nie śpi. No tak zrobiła sobie drzemkę po południu i takie są tego efekty. Leży z nami w łóżku i nagle, a właściwie jak zwykle siusiu. Idę więc do toalety z rozbawioną Tosią na rękach.. nakładka na muszę i Tosia już siedzi. 

No i się zaczęło. Tosia zaczęła gładzić mnie po buzi. Tak delikatnie.. suptelnie. Całkiem tak jak ja ją gładzę. Zaczęła mi włosy przekładać z jednej strony twarzy na drugą, ale niesamowitym spokojem i precyzją. Przy tym miała uśmiech od ucha do ucha i mówiła: Dobzie, dobzie.. ooo przynemnie. 

Jakie to było cytując Tosie przyjemne. Pierwszy raz to Tosia zrobiła mi masaż twarzy i głowy. 

Takie chwile są bezcenne  

6 komentarzy:

  1. Zdecydowanie dla takich chwil warto żyć, to coś bezcennego:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. I już wiesz, że lubi :)
    Ja bym się pewnie poryczała ze szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny artykuł. Więcej informacji o masażach, fizjoterapii w serwisie e-masaz.pl zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Własnie dla tego warto mieć dzieci, fajny wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla takich chwil warto żyć! Cudowne :)

    OdpowiedzUsuń