kom 7 Let's play bowling !

W dzisiejszej odsłonie chciałabym przedstawić Wam kolejną Tosi zabawkę, a dokładnie kręgle.

Jak widzicie kręgle powyżej są to najzwyklejsze plastikowe kręgle (niestety made from China ). Zakupiliśmy je w Zawoi już rok temu. Jaka byłam zła na mężusia a on się uparł. Leżały i leżały, a Tosia nie wyrażała nawet odrobiny zainteresowania. Wszystko zmieniło się jak Tosia skończyła rok. Kręgle zaczęły ją stopniowo interesować.

Najlepsza jednak zabawa jest na balkonie. Tosia, jej przyjaciel pingwin i kręgle. Obowiązkowo też kocyk. Na początku to ja układałam kręgle. Po chwili jednak Tosia przybiegała i je rozrzucała. Po chwili Tosia już sama je układała. 

prawie jak na plaży



Najfajniejsza zabawa jest też z mężusiem. Układają kręgle jeden obok drugiego. Tosia wbiega w nie z rozpędem, a mężuś na głos mówi:

Ojejciu !!

No i tak zostało to ojejciu do wszystkiego. Tosia je bananka, który nagle ląduje na dywanie, a Tosia ojejciu.  No i tak co chwilkę jest ojejciu. 


Kręgle zakupiliśmy za wcześnie. Tosia była jeszcze za mała. W dodatku kupiliśmy je w sezonie i kosztowały 53 zł. U nas w mieście te same można było kupić za ok. 30 zł. 

W zestawie są jeszcze dwie kule.. ale od kilku miesięcy są u babci i Tosia codziennie się nimi bawi :)

Bawicie się też kręglami z dziećmi ??

• Miłego dnia •

7 komentarzy:

  1. Kręgle wadera ostatno kupiłam na dzień dziecka dla chrześniaka. Polskie i za 20zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna sprawa takie kręgle :)
    Tosia widać, że jest zadowolona z takiej zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  3. mojemu synkowi zainteresowanie pewnymi zabawkami też przychodziło albo mijało z wiekiem ;) Kręgli jeszcze nie mamy, ale warto pomyśleć! :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Extra pomysł ! Koniecznie trzeba zainwestować w kręgle:)

    OdpowiedzUsuń
  5. I my mamy kręgle, ale na razie nie kręcą młodego :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie mam dość plastiku w domu na dłuuuuugi czas :)

    OdpowiedzUsuń