kom 3 Kosmetycznie - MOJE TOP 9 NA KAŻDY DZIEŃ

Pisałam już kilka tygodni temu, że specjalistką od kosmetyków nie jestem. Nie będę, więc radzić, ale pochwalę się tymi kosmetykami, które u mnie się sprawdziły i może Wam się przydadzą.


1. krem  

Krem jest obowiązkowy. Kremów miałam na swojej półce już dziesiątki. Prawdopodobnie przez ta różnorodność moje problemy ogólnie - twarzowo - skórne nie mijały, a tylko się powiększały. Powiedziałam  jednak STOP! Postanowiłam powiedzieć STOP tandecie.. STOP tanim kremom, które kupowałam wchodząc do drogerii od tak. Nie patrzę już na cenę, na opakowanie !!  


Od lat moim hitem jest AQUALIA TERMAL wersja RICHE. Krem, który mogę stosować bez zastanowienia czy w dzień czy w nocy. Niestety w ciąży jakoś mnie ociemniło. Pewnie, dlatego że miałam dużo czasu i często bywałam w dużych sklepach. Wynikiem tego było sięganie po tanie ładnie opakowane kremy. DNO.. o tak przyznaję się, że zeszłam jak najniżej się dało. Moja skóra twarzy normalnie się poddała. Ja smarowałam, a ona nic. Zero poprawy.  


Szukając dobrego kremu, który dokonał by terapii szokowej trafiłam do apteki. Pani farmaceutka doradziła mi krem marki Avene Cold Cream. Ten specyfik jest niesamowity. Tłusty i gęsty jak kremy na zimę dla niemowląt i małych dzieci. Sprawdził się idealnie. Cold Cream najlepiej nadaje się na zimę, ale co tam u nas taka pogoda, że ja go używam cały czas ;)

Na okres wakacyjny postanowiłam przyjrzeć się kremom typu, BB. Ostatnio wszędzie są kremy BB i każda większa czy mniejsza firma ma je za sobą. Ja w kolejnej odsłonie kosmetycznej przedstawię Wam moje BB testy. 

2. baza pod makijaż 

Baza pod makijaż to coś, co u mnie jest MUST HAVE. Moja skóra na twarzy jest mega przesuszona. Muszę jej pomagać jak się da, więc kilka lat temu trafiłam na takie cudo. Najpierw nakładam krem, a później baze, a na to podkład.



Na zdjęciu powyżej baza z Oriflame Perfecting Face Primer. Kupiłam ją, bo zostałam konsultantką, a baza mi się skończyła. Pewnie kupię ją jeszcze nie raz, bo była w fajnej cenie około 17 zł.

3. podkład

Co do podkładów to postępowałam podobnie jak z kremami. Co było na półce to brałam i się nie zastanawiałam. Najchętniej pasowały mi zawsze podkłady liftingujące i takie 45+, a do tego wieku jeszcze mam wiele lat. Postanowiłam udać się do apteki, w której kupiłam krem żeby dobrać podkład. Nie chciałam super drogich. Mój przedział był do 60 zł. To dla mnie max, co mogłam wydać na podkład. Ucieszyłam się bardzo jak został mi polecony krem z Pharmaceris za 39 zł :) Co ciekawe zakupiłam najjaśniejszy kolor. Nigdy sama dobierając podkład nie kupiłabym takiego koloru. Zadowolona jestem okrutnie z niego. W dodatku podkład jest bardzo lekki wiec na moim Cold Cream'ie trzyma się idealnie. Nic nie spływa.  Muszę jeszcze dodać, że ten podkład bardzo długo fajnie wygląda na takim oczywiście podkładzie jak pisałam powyżej. 

4. cień

Co do cieni to mam swój jeden ulubiony kolor. Jest to perłowa biel lub krem perłowy, a już najlepiej z drobinkami. Taki kolor to u mnie rewelacja na każdy dzień. Widać to chyba też po poniższych paletach. Palety dostałam od brata z H&M. Super dużo kolorów, a ja jakoś nie potrafię się w nich odnaleźć. Co tam ja mam swój kolor i będę się go trzymała.


Zagadką, a może i odkryciem dla mnie jest cień firmy KIKO. Kupiłam ten cień w Bolonii chyba z 3 lata temu. Po pierwsze jest wydajny, ładny i długo się utrzymuje. Jak dla mnie rewelacja. Niestety nie ma tej firmy w Polsce.

5. róż - puder

Jak z innymi kosmetykami u mnie to loteria.. wchodzę bach do koszyka i jest. Widzicie, co tam mam poniżej. Róż Oriflame.. ostatni raz kupiłam róż z katalogu. Róż za różowy jak dla mnie. Róż z FM'u tez kupiony z katalogu to bardziej bronzer, a nie róż. Lubię go jednak bardzo. Puder z MAX FACTOR'a uniwersalny i dobry na każdą pogodę :)



6. tusz do rzęs

Uwielbiam poniższe tusze to rzęs. MAYBELLINE jak dla mnie super pogrubiają i oko wygląda fajnie. Cena mnie kiedyś skupiła i tak już przy nich zostałam. Po lewej stronie wersja pogrubiająca, a po lewej.. hmm chyba wodoodporna.

7. błyszczyk

Maiłam pisać o błyszczykach i zrobić Wam fotkę, ale tego nie zrobię zostawię to na osobną notkę. Dlaczego? Bo jest tego za dużo.. ;)

8. demakijaż

Czasami jestem leniuszkiem i pomijam ten punkt programu. Dzieje się tak jak mam już dość i padnę. Padnę, czyli zasnę z  Tosią i rano wyglądam jak zombi. Najlepszy jak dla mnie są mleczka do demakijażu. Nie dość, że zmywają to jeszcze nawilżają. Najlepszy dla mnie jest YVES ROCHER.. ten, co poniżej. Miałam już kupić ten sam, ale dostałam paczuszkę z Lidla, a tam cały zestaw do demakijażu. 



Moim nowyk odkryciem są kosmetyki do mycia twarzy. Obecnie mam z Biedronki Żel do mycia, a drugi z Oriflame. Chyba nie przekonam się do codziennej pielęgnacji tego typu specyfikami. Zużyje i zapomnę :)

Na koniec tonik.. zawsze używam. Nie mam na to konkretnego wytłumaczenia - to chyba przyzwyczajenie. 

9.  maska 

Maskę odkryłam przy okazji przygody z Cold Cream'em tej samej marki. Maskę stosuję na noc co drugi dzień zamiast kremu. Efekt - skóra jest nawilżona i odżywiona.


Powyżej wymieniłam Wam takie moje codzienne kompendium kosmetyczne. Postanowiłam, że raz w miesiącu sobota będzie kosmetyczna. Będzie o kosmetykach mamy, czyli moich i zdarzy się pewnie o kosmetykach mężusia.. jest ich mało, więc dlatego napisałam, że zdarzy się ;) 

Moja opinia o wszystkich prezentowanych kosmetykach jest tylko i wyłącznie moim odczuciem. Pozostałe wpisy o kosmetykach znajdziecie tu .

Miłej soboty ☻

3 komentarze:

  1. ja mam tylko dwa cienie do powiek... brązowy naturalny mat i brązowy z drobinkami :)postanowiłam nie kupowac więcej, bo nie używam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do mnie na konkurs http://madziazwaw1.blogspot.com/2013/06/konkurs-wygraj-fotoksiazke-ze-swoim.html
    do wygrania fotoksiążka

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam te tusze, jestem ich wieeelką fanką.;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń