kom 6 Podsumowanie weekendowe

Wracam dzisiaj do blogowej krainy pełną parą. Weekend był bardzo pracowity ale i przyjemny. Wolny miałam piątek, więc spędziłyśmy ten dzień z Tosią na spacerowaniu. Było ciepło, a nawet sielankowo. Bez pośpiechu.. bez patrzenia na zegarki. 

Powyżej Tosia ze swoim nowym przyjacielem. Więcej o nim i o innych takich będzie pod koniec tygodnia ;) W piątek zarezerwowałam wczasy. Długo się biłam z myślami i z wyborem. Wymagań wiele.. a ofert też nie za wiele bo: za długi lot, bo brak plaży piaszczystej, bo za mały i ciasny hotel.. ah długo by pisać. Powybrzydzałam na całego. W części oczekiwań zmiękłam i lecimy na KOS .


Tosia to mały śpioszek i buntowniczek. Mam jedną drzemkę codziennie około 11-12 i śpi godzinę lub dwie. W niedzielę zdarzyło się, że spała trzy. No a napisałam, że buntowniczek, bo nie chce żebym jej zrobiła kucyki. Czasami naprawdę by się przydały, bo ma włoski długie i lecą do oczek. Ja zabieram się za gumkę do włosów, a ona NIE NIE NIE.. Więc jak dziecię moje spało to mama się wyżyła z myślą, że jak wstanie to nie zniszczy fryzury. Oczywiście wstała i ... Mamusia gumeczka NIE ! No ale zdjęcie jest hurraaa.



Wieczorem zawieźliśmy Tosie do mojej mamy. Wykąpaliśmy ją i uśpiliśmy i pojechaliśmy na NOC W MUZEUM. Wybór był prosty: MUZEUM HISTORII KOMPUTERÓW I INFORMATYKI. Moi Panowie ( mężuś i brat ) wciągnęli się w wir starych gier.



Po muzeum wybraliśmy się do Kaszmiru żeby troszkę potańczyć i było świetnie. Dawno już nie byliśmy potańczyć z mężusiem razem, więc sami wiecie troszkę się rozerwaliśmy. 

Niedziela była pod znakiem spacerów. Pogoda cudna. Poniżej zagadka.. czy wiecie, co to jest. Przyznam, że spotkałam się pierwszy raz. Relacja z wyprawy będzie jutro.



Miłego tygodnia ☻

6 komentarzy:

  1. Pięknie :) Moja na szczęście daje sobie kucyki zrobić :) hehe przwijak?? :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Miły weekend. No jasne, że przewijak i w dodatku zdezynfekowany :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że bardzo miło spędziliście weekend;)
    Tak trzymać!
    Pozdrawiam.;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas też kiteczki są NIEE i wszelkie inne spinki także, jak się już uda jakimś cudem zrobić to i tak są zdejmowane jak tylko Młoda przejdzie obok lustra i zobaczy że coś we włosach ma ;)

    OdpowiedzUsuń