kom 37 Szczepić czy nie szczepić - oto jest pytanie.

Wczoraj z Tosią byłyśmy na szczepieniu. To ostatnie szczepienie Tosi na najbliższe lata. Kolejne czeka nas jak malutka skończy 5 lat. 

ŹRÓDŁO



Ciekawa jestem czy mieliście dylemat dotyczący szczepienia?

Przyznam, że ja takiego dylematu nie miałam. Nawet się zbytnio nie zastanawiałam czy szczepić czy nie. W mojej głowie kłębią się myśli,że ja byłam szczepiona, mężuś był szczepiony.. wszyscy w około byli szczepieni.Byli szczepieni i tyle. Nic szczególnego się nie działo. Nikt nie miał niepokojących objawów czy powikłań. 

Szczepić - tak czy nie ?

Tosia się urodziła, więc jak najbardziej się zgodziłam. Na drugi dzień słyszę na korytarzu jak jedna ze świeżo upieczonych mam krzyczy na pielęgniarkę.. dlaczego ona zaszczepiła jej dziecko. Hmm co ta babka chce.. dlaczego krzyczy.. czy to aż taki problem. Dopiero w tym momencie sobie to uświadomiłam. Pierwsza myśl muszę zajrzeć do prof. Google... o nie nie zajrzałam. Nie zajrzałam i dobrze, bo, po co .. żeby się zastanawiać, wahać, co ja zrobiłam? 

Przy okazji wczorajszego szczepienia zaczęłam sięzastanawiać. Nie chcę czytać miliona różnych tekstów. Chcę zasięgnąć Waszych opinii i dowiedzieć się czy szczepicie, szczepiliście swoje dzieci czy nie.

37 komentarzy:

  1. Oj temat szczepienia jeszcze przede mną :)
    Jeszcze dwa miesiące i dzidzia bedzie ze mną :)
    Bardzo ciekawie piszesz -sama się nad tym zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To trudny temat. Byłam zwolenniczką szczepień, nawet tych dodatkowych. Ale zmieniłam zdanie i ostatnią dawką Hexy już Malucha nie zaszczepię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawa jestem dlaczego? Cieszę się że napisałaś o tym - czekam na dalsze przemyślenia.

      Usuń
    2. Jak jeszcze byłam w ciąży, część z moich koleżanek podsyłała mi różne artykuły na temat szczepień, ich skutków ubocznych itd. Olewałam to. Jak Maluch się urodził wybrałam opcję 6 w 1 + pneumokoki, rotawirusy pediatra nam odradziła. Dodatkowo chciałam zaszczepić na ospę (i tę szczepionkę jeszcze ewentualnie rozważę z uwagi na to, że miałam w rodzinie ciężkie powikłania po ospie, ale muszę się dokładnie zapoznać z jej składem itd., więc nie wiem, jak to będzie). I tak szczepiłam Malucha tymi szczepionkami, nic niepokojącego się po nich nie działo. Ale pewnego dnia temat szczepień jakoś do mnie powrócił. Zaczęłam czytać różne publikacje na ten temat (i te za szczepieniami i te przeciw) i dotarłam do blogów mam, których dzieci na skutek szczepień cofnęły się w rozwoju. Oczywiście żaden lekarz nie potwierdzi, że to na skutek tego, ale mamy wiążą to właśnie ze szczepieniem. I coś we mnie pękło. Miałam ciężki poród z komplikacjami, mój Maluch przez rok był rehabilitowany, ale wyszedł z tego. Nie chcę jednak ponownie przeżywać tego samego i wewnętrznie czuję, że nie powinnam już szczepić. Została nam ostatnia dawka Hexy i ostatnia pneumokoków. Nie wiem, czy robię słusznie. Wychodzę z założenia, że jakąś już ochronę Maluch dostał poprzednimi dawkami, ale nie chcę kusić losu. Nie jestem jednak jakąś wielką przeciwniczką szczepień. Po prostu nie jestem już przekonana do ich bezpieczeństwa, tak jak byłam wcześniej.

      Usuń
  3. szczepimy! Bałam się bardzo tych szczepień, ale jeszcze bardziej boję się dziecka nie szczepić...

    OdpowiedzUsuń
  4. szczepię, ale jedynie na te "obowiązkowe". dodatkowe uważam za zbędne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie myślę co do dodatkowych szczepień.

      Usuń
    2. i ja też tak jak potwora :)

      Usuń
    3. Ciekawe dlaczego BCG w pierwszej dobie życia miałaby być taka niezbędna a na pneumokoki już zbędna. To samo np. WZWB i rotawirus... Skąd takie myślenie?
      Mój nie szczepiony na nic. I nie będzie. Ma już 16 mcy...

      Usuń
    4. Bardzo się cieszę z Twojej wypowiedzi. Jak możesz się rozwinąć.. tzn. co wpłynęło na Twoją decyzję, czy ktoś Cię do tego nakłonił.. no i może jak lekarz reagował na Twoje decyzje. Mam milion pytań :)

      Usuń
    5. Przeczytałem tony materiałów po polsku i angielsku, studiowałem strony who, pzh, euvac, pubmed etc. Analizowałem każdą chorobę po kolei, zapadalność, śmiertelność, historyczne trendy, daty wprowadzenia szczepionek, porównania między krajami. O ile 20 mcy temu to, że zaszczepię syna było dla mnie oczywiste, a myśl o tym, że mógłbym nie zaszczepić była przerażająca, o tyle dziś wiem, że go na nic nie zaszczepię a na dodatek dam sobie łeb uciąć za to, że za takie schorzenia jak autyzm, chroniczne zapalenia ucha, uszkodzenia wzroku, alergie i inne choroby autoimmunologiczne, a także inne zaburzenia neurologiczne w przeważającej mierze odpowiedzialne są szczepionki.
      Zdanie lekarzy mam na końcu przewodu pokarmowego. Ich wiedza na temat szczepień jest żadna, nie potrafią odpowiedzieć na mnóstwo pytań dot. szczepień. Wiedzą to co głosi oficjalna doktryna i ulotki.
      Mój syn jest zdrowy. Ma 17 mcy, od 11 mca życia chodzi do żłobka. Nie ma żadnych atopii, alergii, zeza, zapaleń płuc czy uszu. Nie wie co to ibumy, nurofeny, paracetamole czy antybiotyki. Najpoważniejszą chorobą było zapalenie oskrzeli. Najpoważniejszą z nazwy, bo po 7 dniach było ponownie w żłobku.
      Lekarz przepisał antybiotyk i pulmicort, lek sterydowy dla astmatyków. Popukaliśmy się w głowę i wyrzuciliśmy recepty do kosza.
      fuego.consciente(at)gmail.com

      Usuń
    6. Witam, stoimy z mężem przed tym samym wyborem- szczepić czy nie. Mamy spore wątpliwości co do szczepień, ale zastanawiamy się jak sobie radzić później z systemem, kiedy zdecydujemy, że nie będziemy szczepić?. Jak sobie radzisz?

      Usuń
  5. ja szczepię, nie zastanawiałam się tak jak Ty i jestem zadowolona. Dalej się nie zagłębiam w temat, bo to chyba by się źle skończyło

    OdpowiedzUsuń
  6. szczepimy! powtórzę po HPM, ale tak samo uważam: bardziej bałabym się nie zaszczepić dziecka. Z dodatkowych mieliśmy jeszcze na rotawirusy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. My szczepimy tylko na te obowiązkowe - te dodatkowe odradził nam sam pediatra twierdząc, że większość z nich to tylko wymysł firm farmaceutycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. My też byliśmy do szczepienia wczoraj. Oj mój Bartuś strasznie to przeżył i mamusia też bo nie cierpię patrzeć jak moje dzieciątko tak płacze. Na szczęście następne szczepienie dopiero za trzy lata. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam Was bardzo gorąco. Buziaki dla Bartusia :*

      Usuń
  9. Za 3 miesiące będę stała pewnie przed tym samym dylematem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że zgłębimy temat i już nie będziesz miała wątpliwości.

      Usuń
  10. Uważam, że szczepić trzeba, ale tylko na te szczepienia konieczne.:)

    OdpowiedzUsuń
  11. szczepimy:) na dodatkowe też:)

    OdpowiedzUsuń
  12. zaszczepiliśmy na obowiązkowe ale też na pneumokoi i rotawirusy. po każdym (trzy razy) córcia miała straszne uczulenie na buzi. teraz czeka nas to szczepienie po roczku i bardzo sie boje i zastanawiam co robić :( buuuuuuu
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  13. My też szczepimy, ale tylko na obowiązkowe i odwlekamy szczepienia. Zaczęliśmy z 2-miesięcznym opóźnieniem, na jednej wizycie u pediatry podajemy tylko jedną szczepionkę (mimo, że w kalendarzu szczepień są np. 3 na raz) w miarę możliwości nieskojarzoną. Kolejna za 2-3 tygodnie. Do tego Engerix zamiast Euvaxu i DTPa (krztusiec bezkomórkowy) zamiast DTP.

    OdpowiedzUsuń
  14. I my szczepimy, wybraliśmy 5 w 1 i pneumokoki,choć muszę przyznać, że szczepienia strasznie mnie stresują.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem lekarzem, w trakcie specjalizacji z pediatrii. I mamą:)
    Ja szczepię swoje dzieci. szczepienia obowiązkowe moim zdaniem Bezwzględnie TAK! Dodatkowe- warto się nad niektórymi zastanowić, w zależności od możliwości finansowych, ale moim zdaniem jak już wybierać to pneumokoki!. Polska jest na tyle biednym krajem, że nie finansuje w służbie zdrowia nic, co nie jest bezwzględnie konieczne i potrzebne (no może oprócz urzędników :P). Przez kilka lat pracy i studia nigdy nie widziałam ŻADNEGO powikłania po szczepionce, ale za to widziałam dość sporo maluszków cierpiących z powodu chorób, które zdaniem niektórych przestały już istnieć, ale obserwujemy teraz ich nawrót z powodu trendu nieszczepienia. Widziałam też dzieci z ciężkimi, nieodwracalnymi powikłaniami (jak pewien siedmiolatek po odrze - zapalenie opon i mózgu, zdrowe, biegające dziecko, które już nigdy nie wstanie z łóżka, nigdy na nic nieszczepiony), a także patrzyłam jak kilkoro umiera. Coś niewyobrażalnie strasznego i smutnego.
    Artykuł mówiący, że szczepienia powodują autyzm został w 100% zmyślony, jego autor stracił prawo do wykonywania zawodu, chyba był w więzieniu. Nie wiem, dlaczego tak błędne przekonanie nadal pokutuje wśród rodziców, ale tyle w tym prawdy medycznej co w odczarowywaniu uroku poprzez spluwanie przez lewe ramię. Bardzo współczuję wszystkim Mamom, których dzieci cofnęły się lub zatrzymały w rozwoju, ale to na 100% nie ma NIC wspólnego ze szczepieniami.
    Wiem, jak to jest, kiedy się widzi swoje płaczące dziecko podczas wkłuwania igły, rozumiem Drogie Panie Wasze wszystkie obawy, ale jako mama i lekarz mówię szczepionkom TAK (trochę propagandy na koniec).
    Pozdrawiam wszystkie Panie, które szczęśliwie dobrnęły do końca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oto jest właśnie wypowiedź wykształconego lekarza.
      Może zatem Pani wyjaśni na forum takie proste sprawy jak np.:
      Jak to się dzieje, że zapadalność na gruźlicę w USA spada w takim samym stopniu od dziesiątek lat jak w Europie skoro w USA nigdy nie podawano szczepionki BCG? I jak to jest, że jedyne badanie, które badało skuteczność szczepionki (pod auspicjami WHO) kończy się wnioskiem, iż nie stwierdzono by ta szczepionka dawała jakąkolwiek ochronę?

      Jakież to choroby powracają, których już nie było i to z powodu trendu nieszczepienia? Proszę o link do jakichkolwiek badań na ten temat. Jakichkolwiek...

      Jak Pani skomentuje całkowity brak polio w takich krajach jak Austria, gdzie wyszczepialność jest raptem ok. 80%, Ukraina - ok 60% w stosunku do krajów takich jak Tadżykistan (97%) gdzie jest najwięcej przypadków polio na świecie? I jak się ma zagrożenie polio (kilkaset przypadków rocznie) do ok. 100.000 przypadków rocznie ostrego porażenia wiotkiego wywołanego innymi czynnikami (również wirusami innymi niż polio)?

      Na temat sprawy Andrew Wakefielda i Walkera-Smitha nie ma Pani zielonego pojęcia. To 100% zmyślenie, wsadzanie autora za kratki świadczy o tym dobitnie. Pominąwszy fakt, że szczepionka MMR była darzona niechęcią (systematyczny spadek szczepień tą szczepionką) przez rodziców na długo przed publikacją artykułu Wakefielda to , o ile prawdą jest, że obaj autorzy zostali pozbawieni praw do wykonywania zawodu (przez GMC) to w 2012 Sąd uchylił tę decyzję w odniesieniu do Walkera-Smitha konkludując, iż stanowisko GMC wobec niego było błędne we WSZYSTKICH kluczowych kwestiach.
      Wakefielda nie odwoływał się od decyzji GMC, toteż licencja lekarza nie została mu przywrócona.

      Jeśli autyzm "na 100% nie ma NIC wspólnego ze szczepieniami" to dlaczego sądy w USA i ostatnio we Włoszech przyznają odszkodowania za autyzm poszczepienny. Dlaczego encefalopatie, autyzm, SIDS są wymienione jako działania niepożądane w ulotce szczepionki DTaP?
      Jeśli medycyna oficjalnie nie zna przyczyny autyzmu to teza lekarza, iż na 100% szczepionki nie są tu przyczyną jest objawem zwykłej ignorancji, co w przypadku lekarza może grozić śmiercią pacjentowi.
      Z całego serca życzę Pani nieukończenia specjalizacji a wszystkim dzieciom tego by nigdy taki podrzędny znachor ich nie leczył...

      Usuń
  16. no tak... najlepiej nie czytac, nie wiedziec, nie mysleć...robic co kazą
    pozdro

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje przekonanie to NIE SZCZEPIĆ , ale za każdym kolejnym terminem szczepień presja otoczenia , lekarzy tak wielka , że kilka nocek nieprzespanych, pomimo przeczytania wyników badań ww lekarzy. Chyba bardziej boimy się odpowiedzialności i kary , gdy nie zaszczepimy dziecka niż słuchamy siebie.
    Ale kilka lat temu odmówiłam w 6 kl podstawówki szczepienia przeciw gruźlicy , młodszy nie szczepiony na odrę.. Zdrowi. Antybiotyki też wyrzucam do kosza i jakoś zapalania oskrzeli wyleczone , chociaż zdarzyły się tylko kilka razy na 10 lat.
    Teraz mamy kolejną odrę , różyczkę , świnkę i .... po dzisiejszej lekturze na forum odmówię .
    Życzę wszystkim świadomych wyborów.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie szczepie, choc jest mi latwiej bo mieszkam w UK i tu nie ma takiego obowiazku, przewertowalam tony artykulow medycznych, polskich angielskich, strona cochrane jest dosc dobra, wlaczajac miedynarodowy ruch antyszczepionkowcow. Ta decyzje podjelam juz po urodzeniu dziecka, w ciazy dalam sie skusic na szczepinie przeciw grypie (zalecane dla wszystkich kobiet w ciazy w UK) czego pozniej bardzo zalowalam.W mojej rodzinie bylo kilka nopow ale tego dowiedzialam sie dopiero niedawno, ostatni przypadek to zapalenie opon mozgowych po szczepieniu 5 w 1 cztery lata temu, dzieki Bogu dziecko wyszlo z tego calo, (potwierdzone przez lekarzy ze to po szczepieniu) inny przyklad to zgon mojej cioci po szczepieniu w latach 60tych ( tego lekarze nie potwierdzili ale dziadkowie swoje i tak uwazaja) Chyba nie ma dnia zebym nie myslala o chorobach i braku szczepienia u mojego dziecka, niestety nie szczepienie to bardzo stresujaca rzecz, ale z drugiej strony po tych wszystkich informacjach o ktorych przeczytalam nie odwazylabym sie zaszczepic teraz wlasnego dziecka, zbyt duzo wiedzy przytlacza , chyba ludzie ktorzy nie wglebiaja sie w temat maja poprostu latwiej bo nie wiedza i ida za ciosem. To co mnie trzyma przy mojej dezycji to fakt ze zadna szczepionka nie daje pewnosci ze dziecko i tak nie zachoruje na dana chorobe, wydajnosc to srednio 50-60% choc podczas epidemi okolo 60% w pelni zaszczepionych dzieci i tak choruje wcale nie lzej. Oczywiscie dziecko nieszczepione jest bardziej podatne na zarazenie, ale jesli jego uklad odpornosciowy nie jest skazony chemia ze szczepionek to wydaje mi sie ze takie dziecko ma uklad zdrowszy i choroby przechodzi latwiej. To co mnie odrzucilo najbardziej to fakt jak produkowane sa szczepionki, wiekszosc osob nie wie ze wirus musi byc rozmnazany na zywej tkance, wiec do tego uzywa sie tkanek malpich, cielecych, kurzych, abortowanych plodow (wiec wchodzi to kwestia etyczna) choc mnie najbardziej przeraza fakt ze szczepionki sa zanieczyszczone obcym DNA i bialkiem, poza tym nigdy nie wiadomo czy nie przeniknely tam inne wirusy. Chyba najslynniejszy przyklad to wirus SV40 ktory powoduje raka. Szczepionka wyprodukowana przez firme merc w latach 50tych na malpich nerkach. Stad tyle teraz przypadkow raka i guzow zlosliwych u dzisiejszych 50-60 latkow (ta szczepionka byla na polio) wiec calkowite oczyszczenie szczepionki jest fizycznie niemozliwe, a jak zachowa sie obce bialko DNA czy wirus w organizmie mojego dziecka tego nikt nie przewidzi, a efekty moga wyjsc nawet po 50 latach.

    OdpowiedzUsuń
  19. http://vactruth.com/2013/08/17/baby-dies-after-8-vaccines/
    https://astromaria.wordpress.com/szczepienia/
    Dzidzia nie dlugo ze mna. Nie bede szczepic. Pierwsza wykluczona szczepionka jest mmr . Skojarzona szczepionka. Skoro my bylismy w stanie przejsc ospe rozyczke swinke bez problemu ( lepiej jak dziecko przejdzie ja wczesniej, w doroslym zyciu daje to wiele komplikacji, a zwrozmy uwage, ze szczepionki nie chronia nas cale zycie , tak jak obiecuja, ) to dlaczego mam bac sie o swoje dzidcko przy takich technologiach? Podajac szczepionke , narazam syna na to, ze nie zdola on sam wyksztalcic sobie odpornosci, bo szczepionki nie zawsze dzialaja, ew, moga zadzialac na kilka lat a wtedy gdy dziecko jest starsze i zachoruje mamy powazny problem i wiele powiklan, ktore za tym moga isc. Pamietajmy, ze podajac dziecku jakie kolwiek szczepienia, zaklocamy jego naturalny sposob wytwarzania odpornosci, ktora dziecko powinno sobie wytworzyc, w efekcie szczepionki przestaja dzialac badz nie daj Bog zadzialaja na kilka lat i ck potem? Zostawiamy dziecko bez wrodzonej odpornosci, samo sobie. Dorosli nie szczepia sie tak jak dzieci.
    Temat rzeka,,,

    OdpowiedzUsuń
  20. To bardzo trudna decyzja, ale uważam, że rodzic powinien mieć prawo wyboru, warto również upewnić się czy nasze dziecko na 100% jest zdrowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Zdrowie dziecka przed szczepieniem jest najważniejsze :)

      Usuń
  21. Dzieci należy szczepić. Serio, jeśli chcemy zadbać o zdrowie dziecka, nie możemy okazać się szczepionkowymi ignorantami. Dlaczego? Odpowiedź na www.thinkhealthypz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Szczepienia to bardzo ostatnio żywy temat, wokół którego narosło milion stereotypów i mitów. Ja również szczepiłam swoje dziecko, bo mnie też mama szczepiła i nie pamietam, żebym z tego powodu cierpiała. Polecam stronę http://szczepimy.com.pl/pneumokoki/szczepienia/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja szczepie. Chce szczepić, wole nie dawać dzieciaczkom antybiotyków.

    OdpowiedzUsuń